Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

środa, 21 grudnia 2016

Nadal dziergam kolory:)


Tak, to mój prezent "Mikołajkowy";)
Łotewska Luna.
Dziergam sobie pomalutku, oczek dużo, 
przewijają się kolory przez palce....dla spokojności:)


Niespokojnie na Słońcu, niespokojnie w świecie, 
za naszymi granicami, i u nas...na naszych ulicach.
Nawet mojego domu wczoraj nie ominęło nagłe, 
niespodziewane tornado z huraganem razem wzięte:(

***
A dziś....tu niby mam przygotować święta....
 nagle zaniemogła moja najwierniejsza psiunia- Sarenka. 
Dopiero co Kocio doszedł do siebie jako tako po operacji
(choć nadal z niepokojem czekamy na wyniki w kwestii onkologicznej)
a znów czekają nas wizyty u weterynarza.

***
A co ja robię wieczorami, biorę druty i dziergam....
Kiedy przechodzi oczko za oczkiem, gdzie nie trzeba śledzić wzoru,
a czynność niby monotonna, powtarzana, daje chwilowe poczucie bezpieczeństwa.

Myśli powoli się uspokajają, wygładzają niepokoje,
przychodzą nawet rozwiązania problemówe mniejszych i większych...
Świat zawężam sobie wtedy do  mojego prywatnego  azylu,
jaki zajmuje miska z wełną i przybywająca dzianina.


Ten post dedykuję wszystkim
Dziewiarkom:) 
- wiecie o czym piszę:)


Tu kawałek miejskiej choinki na katowickim rynku:)

***
Takiej spokojnej chwili wytchnienia
w  nawale prac Wam życzę;)

2 komentarze:

  1. Dzięki naszym robótkom mamy sposób na wyciszenie wszystkich emocji, jakie targają nami. A w obecnych czasach potrzeba nam takich chwil coraz więcej.
    Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki, by wszystko było dobrze i z Sarenką i z Kociem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego.najlepszego.Krysiu.duzo.zdrowia,spokoju,razem.z.RODZINA,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń