Jak widzicie, nawet w upały koszmarne,
wieczorem a raczej nocami:
kawka, radio (nie mam tv od miesiąca prawie...),
szydełko.
Przy siedzącym trybie życia, niestety nogi na poduszce
to super wynalazek:)),
mniej puchną.
Dziś córka pstryknęła zdjęcie "mojego warsztatu":))
Tak , stąd do Was piszę, tu pracuję i tu śpię-
czyli wspomniana kiedyś przeze mnie "tratwa":))
czyli wspomniana kiedyś przeze mnie "tratwa":))
Widać też tylko mały wycinek prac rozpoczętych, aktualnych
ale są i priorytety, tak :))?
Często pytacie mnie w mailach o te poduszki;
nie, nie haftowałam, mam je bardzo długo-
prawie wszystko na zdjęciu to SH:)
I tak mi sierpień ucieka za sierpniem...



