Czasem i ja coś przerabiam:)
Poprzednia wersja była trochę przyciężka.
Monice nie spodobał się melanż z zielonymi wodorostami:)
Zatem przerobiłam na bardziej lekką, pastelową wersję.
Najpierw odłączyłam zieleń w rękawach.
I od tego momentu idąc w dół (poprzednie rękawy były robione od dołu)
dorobiłam asymetryczne ściągacze.
Mieszanka jedwabiu i alpaki jest bardzo delikatna i puszysta.
Tu nowy dół sweterka.
Ściągacz jest dość szeroki, ale tego nie widać, bo jest kolorowy:)
Tym sposobem powstał nam zupełnie nowy sweterek, jedyny taki:)




















































