Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 14 stycznia 2011

I gdzie tak pędzimy?




Kochani, musiałam się zatrzymać, zwolnić...
Mimo, iż wydaje mi się, że żyję w zgodzie z sobą, że udało się tak wszystko pukładać, by moja pasja była jednocześnie satysfakcjonującą pracą:)
I tak jest...ale kiedy przychodzi choroba....wszystko schodzi na drugi plan.
Miałam w domu szpital- koszmarna grypa nas dopadła- nie chcę nawet wiedzieć z jaką numeracją:)
Powolutku dochodzimy do siebie, pracujemy nadal.
Mimo mojego napiętego planu pracy- wypadło mi z życia kilka dni zupełnie- dziś patrzę z niedowierzaniem na kalendarz, że to już prawie połowa stycznia:((

A na dodatek odszedł mój ukochany aktor- Krzysztof
- przecież młody człowiek jeszcze:(....
Kolejna piękna dusza, która zawirowała nam przed oczami i zostawiła wielką pustkę....

Kiedy byłam dzieckiem oglądałam rodzinnie filmy w tv.
Różne- te czarno-białe również.
To była nasza domowa namiastka kultury.
I wtedy moja mama mówiła: "ojej..ten aktor już nie żyje...."a potem tak było coraz częściej....
Nie rozumiałam jej wtedy,dlaczego tak reaguje emocjonalnie.
A dziś...łapię się na tym, że sama oglądam i tak mówię swoim dzieciom...
bo przecież zaledwie wczoraj widziałam ich młodych....a dziś....

Odchodzą coraz częściej...my zostajemy ze smutkiem.

Ale , żeby nie było tak tragicznie...ratuję się kolorami-
teraz już na 4 ręce praca wre:)
Patchworki się łączą, włóczka zwija, pomysły fruwają...
a mój i Krzysztofa ulubiony Cohen śpiewa:

"Dance me to the end of love......."

Ściskam Was wszystkich serdecznie....już nie będę tak znikać Wam z oczu:)

8 komentarzy:

  1. Piękne kolorki dzisiaj u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale, że już doszłas do siebie i znów wszystko tętni przepięknymi kolorami :) Bużo zdrówka Krysiu i uśmiehu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Grypa juz na ten rok odfajkowana, wiec teraz mamy nadzieje ze rzucisz sie w wir pracy a my zobaczymy kolejne kolorowe cudenka Twojej produkcji, zdrowia Ci zycze i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, to paskudnie z tą grypa. Teraz musisz się wzmocnić od środka i nie narzucać sobie za dużego tempa.
    Co do aktorów i ich wiekopomnych kreacji, ja również mam podobne odczucia. I jest mi coraz smutniej, coraz puściej...

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że czujesz się już lepiej!! A te energetyczne kolorki na zdjęciach- no po prostu mistrzostwo:))Podziwiam i zazdraszczam umiejętności:))
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki dziewczyny- miło jest wracać z dalekiej podróży:))jak się ma do kogo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze ,że już się czujecie lepiej !
    Taka pora roku ,że ciągle grypska nas męczą .
    Oby do wiosny i do słoneczka :)

    kolorki jak zwykle obłędne :)

    pozdrawiam i zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się napatrzeć na Twoje piękne prace:) Cuda tworzysz:)
    Zdrówka życzę:)
    Aga

    OdpowiedzUsuń