




Nie miałam w planach dziś kocich zdjęć, ale sami popatrzcie:)
Prawda, że słodziaki?
No i właśnie , leżą sobie na laptoku, narzucie patchwork, przy okienku i moim kompie stacjonarnym- gdzie pracuję.
A chcę dziś zaprezentować czarny, szydełkowy szal - prawie chustę:)
Włóczka - to cieniutki akryl z włoskiem.
Całość waży ok. 15 dkg, a wymiary; 200cm x 60cm.
I właśnie mam problem- bo czarny kolor to wiecie jaki niefotogeniczny:)
No a na dodatek wszystko łapie co fruwa.... a moje kocięta sierść zrzucają na wiosnę że ho ho!!:(.
No ale czego się nie wybacza w imię miłości- nawet kociej:)
A dla Was buziaki słoneczne, prawie majowe:)














































