Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poncho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poncho. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 maja 2017

Duży, szydełkowy kwadrat z nowej włóczki:)


Kilka dni temu, w międzyczasie, który każda dziewiarka posiada...:)
zaczęłam nowy projekt. 


Po prostu zerkała na mnie nowa włóczka 
i prosiła, weź mnie i zrób:))



A serio, testuję, tym razem dla siebie, 
nową włóczkę Arya Ebruli.
I już ją uwielbiam;)) 
Początkowo kupiłam ją sobie, 
by wydziergać sweterek, czy sukienkę na drutach. 


Ale włóczka jest delikatnie skręcona, cieniutka, 
wybrałam więc szydełko. 

Włóczka to mieszanka : 
80 % premium akryl, 10% alpaka, 10% wełna. 

Do złudzenia przypomina samą alpakę i tak się zachowuje. 

Jest mięciutka, rozwija swoje włoskiw trakcie pracy,
 dzianinka jest lekko lejąca.


Przejścia kolorystyczne są cieniowane i długie, 
co bardzo lubię we włóczkach.


Wybrałam tak na spróbowanie tylko dwa kolory: 
Elegancja i Sen- tak je nazwała Karolina z Liloppi:)

Czyli mam elegancki sen na szydełku....:))


Pewnie będę musiała jeszcze dokupić jakieś motki, 
być może te same, a może zupełnie inne..:) 
ale to wszystko wyjdzie w "praniu", 
czyli jak wiatr mi zawieje;)) 


Do miłego mili moi:) 
Następny post planuję z czymś dla dzieci:)

piątek, 28 września 2012

Różane poncho dla dziewczynki:)

Bardzo ekspresowo zszyłam 24 kwadraty i jest:)



Na dole obrobiłam nowym rodzajem koronki, by nieco przedłużyc, wkoło dekoltu- tradycyjnie muszelki.
Moja Lalunia nie odstępuje mnie, tu na zdjęciach roboczych poncha, jeszcze z nitkami:)


Czasem po prostu pada na nos, tam gdzie najczęściej siedzimy:)





piątek, 11 listopada 2011

Poncho jesienne, radosne:)






Skończone już jakiś czas temu, szydełkowe poncho z akrylu średniej grubości.
Kolor bardzo energetyczny, zużyłam 50 dkg.
Model układa się znów w skrzydła anielskie:)
Mam nadzieję, że właścicielka będzie zadowolona, bo takie poncho można nosić i na kurtkę czy gładki płaszcz- na przekór szarościom królującym na ulicach:)

Jak widzicie- moja koteczka przespacerowała się po dzianinie...czyżby chciała zmienić kolor na zimę?;)

Pozdrawiam Was świątecznie w ten magiczny dzień 11.11.2011 - sama również jestem numerologiczną 11-tką;)

niedziela, 2 października 2011

P...jak październik i pierwsze poncho:)






Zawsze musi być kiedyś ten pierwszy raz, prawda?
Często myślimy- nie umiem, nie dam rady....
A moja Mama w takich sytuacjach powtarzała:"Jak to nie umiesz- umiesz!".
I tak zostałam zakodowana:)
Dlatego mierzę się z różnymi projektami, pasjami, szukam po prostu:)
Taki kod z dzieciństwa, miewa swoje i złe strony...mocy:) ale o tym nie będę tu pisać.
Poncho zrobiłam na szydełku na tzw."oko":)
Toteż lekko jest obszerne, "na ludziu" faluje się ładnie.
Rękawki długie do nadgarstka, a z przodu i tyłu też spore:)
Wokół szyi wykończyłam muszelkami, żeby tak "goło" nie było:)
Zużyłam ok 35 dkg tej cudnej, puchatej włóczki.
Wplątałam do tego poncha troszkę skrzydeł Anioła Stróża, by otulały osóbki je noszące;)

Koteczka moja - to już ma kontrakt modelki zapewniony:))w garderobie zawsze świeża karma i woda musi być:)
I to by było na tyle...z początkiem października:)

Dzięki, że zaglądacie i komentujecie- bo to dla Was nauczyłam się blogowania, choć długo myślałam, że nie umiem;))