Kilka dni temu, w międzyczasie, który każda dziewiarka posiada...:)
zaczęłam nowy projekt.
Po prostu zerkała na mnie nowa włóczka
i prosiła, weź mnie i zrób:))
A serio, testuję, tym razem dla siebie,
nową włóczkę Arya Ebruli.
I już ją uwielbiam;))
Początkowo kupiłam ją sobie,
by wydziergać sweterek, czy sukienkę na drutach.
Ale włóczka jest delikatnie skręcona, cieniutka,
wybrałam więc szydełko.
Włóczka to mieszanka :
80 % premium akryl, 10% alpaka, 10% wełna.
Do złudzenia przypomina samą alpakę i tak się zachowuje.
Jest mięciutka, rozwija swoje włoskiw trakcie pracy,
dzianinka jest lekko lejąca.
Przejścia kolorystyczne są cieniowane i długie,
co bardzo lubię we włóczkach.
Wybrałam tak na spróbowanie tylko dwa kolory:
Elegancja i Sen- tak je nazwała Karolina z Liloppi:)
Czyli mam elegancki sen na szydełku....:))
Pewnie będę musiała jeszcze dokupić jakieś motki,
być może te same, a może zupełnie inne..:)
ale to wszystko wyjdzie w "praniu",
czyli jak wiatr mi zawieje;))
Do miłego mili moi:)
Następny post planuję z czymś dla dzieci:)






















