Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

niedziela, 2 października 2011

P...jak październik i pierwsze poncho:)






Zawsze musi być kiedyś ten pierwszy raz, prawda?
Często myślimy- nie umiem, nie dam rady....
A moja Mama w takich sytuacjach powtarzała:"Jak to nie umiesz- umiesz!".
I tak zostałam zakodowana:)
Dlatego mierzę się z różnymi projektami, pasjami, szukam po prostu:)
Taki kod z dzieciństwa, miewa swoje i złe strony...mocy:) ale o tym nie będę tu pisać.
Poncho zrobiłam na szydełku na tzw."oko":)
Toteż lekko jest obszerne, "na ludziu" faluje się ładnie.
Rękawki długie do nadgarstka, a z przodu i tyłu też spore:)
Wokół szyi wykończyłam muszelkami, żeby tak "goło" nie było:)
Zużyłam ok 35 dkg tej cudnej, puchatej włóczki.
Wplątałam do tego poncha troszkę skrzydeł Anioła Stróża, by otulały osóbki je noszące;)

Koteczka moja - to już ma kontrakt modelki zapewniony:))w garderobie zawsze świeża karma i woda musi być:)
I to by było na tyle...z początkiem października:)

Dzięki, że zaglądacie i komentujecie- bo to dla Was nauczyłam się blogowania, choć długo myślałam, że nie umiem;))

10 komentarzy:

  1. Jak nie umiesz ? - umiesz!
    Masz racje, czlowiek wszystkiego moze sie nauczyc, a ta nieufnosc w swoje sily to tylko strach przed porazka, choc to zadne wytlumaczenie, bo lepiej polec w boju niz nigdy nie sprobowac ...
    Ponczo jak sie patrzy, szczegolnie dla blondynek z niebieskim okiem :) Pozdrawiam i marze o tym zebym choc troche tych Twoich umiejetnosci posiadala...

    OdpowiedzUsuń
  2. "chcieć to móc" :) ...też to zawsze powtarzam Krzysiowi :)

    piękne ponczo wyszło spod Twojego szydełka .... kolor taki optymistyczny :)

    pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ponczo sliczne i cudowny mój ulubiony kolor>:)

    OdpowiedzUsuń
  4. sliczne poncho :P domyslam sie,ze to moje - a za nutke skrzydel aniolka dziekuje w imieniu swoim i maluszka, ktoremu to jest bardzo potrzebne. jak bede sie nim otulac to bede myslec,ze jest pewna dobra istotka na ziemi, ktora chce zeby mu bylo cieplo we wszystkich tego slowach znaczeniu.

    savannah - no kurcze tylko te niebieskie oko jest :D

    pozdrawiam wszystkie

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne!!!!I w jakim cudnym kolorze!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej...kiedy ja będę umiała na szydełku przynajmniej 1/8tego co Ty...Piękne ponczo!!KoteCek tYsz:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne to poncho...!
    cudowne po prostu..takie romantyczne i cieplutkie z pewnością..
    Narobiłaś mi ochoty na takie cudo..kolor równie piękny ale ja pewnie wolałabym czerwony ;)
    Na szal się nie zdecydowałam bo w zasadzie nie wiedziałam do końca jaka będzie sukienka a poza tym było tak pięknie i upalnie dzisiaj że nie potrzebowałam rzadnego okrycia !!!
    Pierwsza rocznica ślubu udała się jak z marzeń ! :D
    Pozdrawiam i czekam na kwiatki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny kolor i piękne ponczo. Marzę o takim :)

    Zapraszam na mój blog :)
    http://nimfowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne to poncho, od jakiegoś czasu mi się takie marzy. i kolor piękny. i ten z poprzedniego postu też. na późnojesienną szaroburość będą idealne :)

    OdpowiedzUsuń