Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 14 października 2011

B...jak bawełniany patchwork:)








Długo szukałam odpwiedniej grubości bawełny do pledu- kocyka.
W końcu zrażona cenami lub brakami w pasmanterii- wybrałam polską, ale niestety- jest zbyt cienka i trzeba robić z podwójnej nitki.
Kolor też nie śnieżnobiały ale muśnięty ecru.
No cóż, mam nadzieję, że spodoba się taka wersja...bo musi taka być.
Podziwiam te dziergające dziewczęta, które kupują coś po raz pierszy, w ciemno- w pasmanteriach internetowych...ja muszę dotknąć, zobaczyć:))

Jakiś taki dzień jesienny był dziś, słonko nisko, kolory przekłamane...ech ...:(
No to ratujmy się przed spadkiem nastroju koloroterapią:)
Niestety dopadają mnie wszystkie możliwe stany zapalne- co jest ewidentną oznaką zmiany pory roku na tą mniej przeze mnie lubianą- chłodną, deszczową, wietrzną...jesienno- zimową:(.

Dziś w roli modelki wystąpił gościnnie Ciciuk, wystarczyło tylko na moment coś położyć na pledzie:))

Pozdrawiam w takim razie jesiennie:)
i zaglądajcie do mnie proszę, bo jestem tu i pracuję, pomimo wszystko:))

6 komentarzy:

  1. Będzie piękny pled!A jaka to bawełna?I fajnie że masz taką pasmanterię że możesz pomacać włóczkę ,bo u mnie w pobliżu nie ma żadnej i muszę w ciemno kupować bez dotykania!Pozdrawiam Anka

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne są te Twoje szydełkowe (i nie tylko) wyroby. Nie mogę się zdecydować, które z nich najbardziej mi się podobają. A zwierzyniec masz cudny!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ zaglądam i podziwiam i twórczość i zwierzyniec:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś pięknego. :) I kiciuś i oko też. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne kolory z tonująca biela , pled marzenie, bardzo mi sie podoba , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń