Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czapki i szaliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czapki i szaliki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 grudnia 2018

Męski komplet na prezent:)



Kasia sama wybrała i kupiła włóczkę (ciepłą mieszankę wełny i akrylu) 
w ulubionych kolorach męża.


Komplet zrobiony na życzenie i według pomysłu Kasi.



Pierwszy raz miałam do czynienia z włóczką bordową, 
Merino gold 200 i jestem nią bardzo zachwycona. 



Mięciutka, przyjemna w robótce, 
delikatna w dotyku, mięsista.



Zużyłam równo po 10 dkg na czapkę i 10 dkg na szalik:)
do ostatniego centymetra.

sobota, 20 stycznia 2018

Moja osobista czapka i szalik- archiwum cd:)




A jednak jest zima...brrrr:) 
Mój osobisty komplet, smerfna, szaro- czarna czapa, moja ulubiona. 


Jak wiecie za szarym kolorem nie przepadam, zawsze staram się go łączyć z innymi, dla ożywienia.
Na jesieni tego roku rozpaczliwie poszukiwałam szalika do czapy, 
bo mój bardzo mocno eksploatowany,
 wrzosowo-różowo szary się schodził do cna;)...czyli do sprucia. 


Zanurkowałam w pudłach i znalazłam ten, szal grafitowo- łososiowy:)) 
Jest w nim wszystko, począwszy od akrylu, na wełnianym, 
ozdobnym moherze skończywszy:))


I tu najważniejsze- obie rzeczy zrobione 10 lat temu, szal nienoszony:)



O, takie mam wykopaliska;)





niedziela, 17 grudnia 2017

Wykopalisk ciąg dalszy, czyli szaliki i czapki:)











Takie oto zrobione kiedyś przeze mnie, 
nienoszone, odkryłam wykopaliska.



Niektóre były na blogu, ale moje zdjęcia wtedy były byle jakie.


Grubaśne, ciepłe, lekkie i ponadczasowe.



Kiedyś miałam taką długą fazę, na robienie patchworkowych szali.




Mam ich sporo, będę przypominać je co jakiś czas.
zachęcam też do zajrzenia do zakładki "for sale":))




 Troszkę się uzbierało moich prac, chętnie oddam w dobre ręce,
dosłownie za cenę włóczki:)

Do kupienia tu:) zapraszam:)

piątek, 7 października 2016

Psia jesień:)



W poszukiwaniu ciepłych czapek i szali, 
takich zupełnie nowych dla mojej córki:)
towarzyszyła mi Sarenka.



Owszem, znalazłam i baktus i mitenki oraz nawet czapkę dla córki:)
w kolorze nieba, 
o czym niebawem, tylko wszyję nitki:))



A przy okazji Sara opatuliła się jesiennie:) w mój ciepły komplet.
Od dwóch dni przesiaduje oraz śpi wyłącznie na ławie,  w pokoju córki, 
jak tylko zostało tam nieco posprzątane i przemeblowane;)





Niechętnie oddała mi komin i czapę:)
chyba muszę wydziergać dla niej jakiś sweterek. 
Wszak sama Sara  weszła już w jesień swojego życia:)




Do miłego i ciepłych dni Wam życzę!
Opatulajcie się w pledy i ciepłe skarpety:) 
Z kubkiem gorącej czekolady:)
jakoś przetrwamy te chłody i szarugi:)

PS
Pytacie mnie o ten komplet i jaka włóczka:
pisałam o nim w lutym- tu :)

Komplet jest nie noszony- poza 5 minutami dla modelki:))
i może byc dla Was:)
proszę tylko o mail.


piątek, 19 lutego 2016

Czapka i komin "Ara":)


Jakiś czas temu zaczęłam robić czapkę 
z cudownej wełny, o barwnej nazwie "Ara",  o tu:).
Niestety, miałam tylko trzy małe motki po 5 dkg.
Z niecałych dwóch  zrobiłam czapkę, bardzo luźną z warkoczem.



Trzeci motek czekał dość długo, 
zanim namotałam ten otulacz, czyli "komin":)


Początkowo chciałam dodać do niego wełenkę w kolorze szarym jako tło,
ale był to smutny zestaw. 
Ta wielokolorowa, artystyczna wełna lepiej prezentuje się 
na delikatnie kremowym tle, z lekkiego moheru, 
a raczej jakiejś jego mieszanki.


Jak wiecie posiadam sporo włóczek w domu, chomikuję;)
 więc zawsze coś się dobierze. 
Nic nie poradzę na to, że nie bawią mnie 
dzianiny jednobarwne czy cienkie:). 
U mnie wielką rolę gra kolor.
Uwielbiam cieniowane,  stonowane przejścia 
i zaskakujące zestawy kolorystyczne.


Następnym razem przedstawię Wam 
następną artystyczną wełenkę, 
prawdziwą,100% farbowaną ręcznie:)




Ponieważ zakwitł mój kolejny, zeszłoroczny hiacynt, 
nie mogłam się oprzeć, by go nie wpleść w ten post. 


A! i jeszcze guziki:)
Otulacz zrobiłam jako prostokąt, ponieważ nie wiedziałam na ile 
wrobionych pasm mi pozwoli melanżowa włóczka. 
Potem zszyłam i przyszyłam troszkę "maskująco" perłowe guziki, które uwielbiam.



Są z naturalnej masy perłowej , pięknie odbijają kolory dzianiny.
Dane techniczne: 
Włóczka: firma Dale Garn, "Ara", 100% wełna.
Waga: komplet waży ok 24 dkg.
Czapka: rozmiar oversize, nawet na dużą głowę:) wys. 21 cm.
Komin: średnica 90 cm, czyli obwód 180 cm, szer 18 cm

Dla porównania, tu:
na Raverly ta sama wełna
w innych odsłonach: )


Komplet jest wolny, wiec zapraszam na maila;)
W końcu mamy jeszcze zimę;))

 

PS. 
Kolory czapki realne są bardziej w tym starym poście. 
Teraz  mam ocieplany blok, 
a okna niestety! zaklejone szarą folią:(
i deszcz za oknem, 
więc sorki za jakość.

środa, 3 października 2012

Październik zaczyna się w różach:)

Już spore pudło czeka na wyrobienie w nowej narzucie , a jeszcze nie jest skończona narzuta z alpaki:)

Ale musiałam zrobić próbki, to dla mnie zawsze największa przyjemność;)

Na drutkach równolegle czapka w melanżach różowo-szaro-beżowych:)

Wkrótce mam nadzieję, już gotowe moje szybkie prace.
A...i jeszcze wiadomość z ostatniej chwili;
w Sklepiku pod Orionem sprzedał się Rudy Lisek, hurra!!!



Niebawem bedzie tam coś nowego do nabycia na rzecz czworonogów:)
Dziękuję za wszystkie komentarze, że zaglądacie, czerpiecie inspiracje szydełkowe i bawicie się ze mną kolorami:)
To duża radość dla mnie!:)