Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

czwartek, 31 lipca 2014

Papuga Ara w polskich tropikach:)


Jak wiecie , często pracuję nocą;)
I właśnie o tej nocnej porze skończyłam ostatni kwadracik
szydełkowej narzuty.
Przymierzyłam się,
by poukładać je wszystkie na narożniku...
To jest dla mnie najprzyjemniejszy moment
w pracy nad dużymi projektami:)

I tu spotkałam się z wymownym spojrzeniem mojej córki- mówiło:
"Matko, noc jest, spać trzeba..."
No cóż, zrezygnowałam, córka przecież musi się wyspać do pracy:)
Noc młoda, cóż było robić? :)


Sięgnęłam więc po pierwszy lepszy karton z włóczkami,  
a tam zagadała do mnie ta wełniana- 100% tropikalna papuga:)
Wełenki mam tylko 3 motki, a jest gruba, więc padło na czapkę. 


Jeśli co nieco zostanie, zrobię jakieś mieszane rękawiczki, mitenki?

I tak oto mięciuchna wełenka, w iście tropikalnych kolorach-
jak malowana,  zamienia się w czapkę z warkoczem:)


Do miłego mili moi:)

U mnie pogoda iście tropikalna, właśnie przechodzi burza,
była ściana deszczu, więc taki mini deszcz monsunowy
za i jakby przed naszym regionem..:)

1 komentarz:

  1. Fajne kolorki. ✿ Mam tak samo, ze czesto dziergam do pozna w nocy ostatnio nawet dziergalam do 3 w nocy i nie wiem kiedy czas zlecial :) i mam o tyle dobrze iz moge bo nikomu nie przeszkadzam.

    OdpowiedzUsuń