

Od dłuższego czasu mam ogromną potrzebę zmiany.
Ostatnio(4 lata temu;) wpadł mi w ręce gotowy wzór do haftu gobelinowego.
Natychmiast się za niego zabrałam, by zdążyć przed wielką zmianą życiową.
Owszem, zdążyłam, ale zmiana się nie udała....a ja nie oprawiłam haftu...;(.
Dziś go wyciągnęłam ....bo jak powracająca fala ogarnia mnie stara potrzeba:)
Czyli, chyba trzeba oprawić(lub obszyć?) by zaistniał, a wraz z nim przyszła odpowiednia pora na życiowe rewolucje?
Pozdrowienia dla odważnych - co to zmian dużych się nie boją:)








