

Od dłuższego czasu mam ogromną potrzebę zmiany.
Ostatnio(4 lata temu;) wpadł mi w ręce gotowy wzór do haftu gobelinowego.
Natychmiast się za niego zabrałam, by zdążyć przed wielką zmianą życiową.
Owszem, zdążyłam, ale zmiana się nie udała....a ja nie oprawiłam haftu...;(.
Dziś go wyciągnęłam ....bo jak powracająca fala ogarnia mnie stara potrzeba:)
Czyli, chyba trzeba oprawić(lub obszyć?) by zaistniał, a wraz z nim przyszła odpowiednia pora na życiowe rewolucje?
Pozdrowienia dla odważnych - co to zmian dużych się nie boją:)
Też tak mam.Zrobię coś prawie do końca i zapał mija.Plusem jest to, że jak do tego wracasz masz już gotowe.:)
OdpowiedzUsuńśliczny jest !!!!
OdpowiedzUsuńopraw go Krysiu !...będzie cudny obrazek !
pozdrawiam serdecznie i życzę siły do zmian :)
Zmiany, na które mamy wpływ, zawsze są dla nas korzystne!!!!!Do przodu Krystyno, haft opraw i...działaj, zmieniaj, trzymam kciuki:))
OdpowiedzUsuńPiękna ta chatka:)
OdpowiedzUsuńwszystkiego dobrego i wielu zmian na lepsze:)
Haft, no właśnie, to teraz moje oczarowanie, piękna chatka, tylko się tam zakotwiczyć i haftować, haftować...
OdpowiedzUsuńChatka jak marzenie. Trzymam w kciuki za te zmiany, aby tylko na lepsze. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń