Jak przejrzałam bloga, to chyba na palcach jednej ręki mogę policzyć dni bez szydełka czy drutów,
w czasie totalnego zmożenia chorobą lub na wyjeździe.
Zachowuję się wtedy po jednym , dwóch dniach jak nołogowiec- palacz:), czegoś mi brak w rękach.
To już pracoholizm, wiem :) ale i jak Wam wiele razy pisałam- pasja.
Więc już bez gadania, oglądamy i wspominamy:)
Dla dzieci;
- czapeczki
- chusty, czapeczki i broszki:)
- papućki
- poncho
Małe kocyki dziecięce:
Czasem coś do kompletu, czyli mitenki lub getry do szalika:)
Często komplety;
czapki z szalikiem lub rękawiczkami, mitenkami:)
Czasem same czapki;
Chusta w komplecie z beretem:
Szydełkowe chusty też cieszyły się powodzeniem:)
Szale szydełkowe, czyli dłuższe odmiany chust:)
Wasze ulubione narzuty :)
I poduszki, podkładki do kompletu;)
Poduszki kolorowe, kwadratowe:)
Wasze ulubione, tęczowe, zakręcone poduchy:)
Sprawdziły się też same przody poduszek:) kolorowe i z bawełny.
Jedna zaginiona na poczcie, szybko powstała druga:)
Polubiliście też moje broszki "marine":)
Zostałam przymuszona niejako do szycia i klejenia:)
Nadal lubicie moje kwiatki jako scrapki:)
Czasem zrobię coś dla wprawy, lub zupełnie nie wiadomo czemu:))
A czasem dla nieskończoności:))
Jeszcze czeka kilka Waszych prac do skończenia, jak to u mnie "na wczoraj":)
Na koniec moja ostatnia miłość- skarpety:) zrobionych jest więcej, ale bez zdjęć jeszcze:(
A na koniec , na udokumentowanie przysłowia, że "Szewc bez butów chodzi...."
jeszcze zeszłej zimy dla siebie ( czytaj; dzieci nie chcą moich wyrobów oprócz skarpet:))
zrobiłam jedną, ciepłą, wełnianą czapkę:)
Ufff, napracowaliśmy się ze zwierzętami :)
Jeśli zapomniałam o jakimś zamówieniu, wybaczcie mi, proszę, napiszcie mail, przypomnijcie się.
Do zobaczenia w Nowym Roku mili moi:)
Do Siego Roku!!!
































































































