Oto kolejna odsłona mojej pracy w Waszym domu:)
Alicja miała jak widzę, czarodziejskie, stare krzesło, świetny kawałek ściany..o jakiej marzę;))
i oczywiście lustro, jak to w przedpokoju.
Poprosiła mnie o zrobienie poduchy, jak pamiętacie dwustronnej.
Ja z kolei poprosiłam Ją o zdjęcia, bo u mnie ostatnio jakoś szarość i ciemność zimowa.
I teraz jak widzę efekt, dziób sam mi się śmieje:))
Dziękuję Alu jeszcze raz.
Niestety ja mam nawrót choroby i zamiast "lepić uszka kopytkami":))
dziergam tęczowe skarpetki w łóżku.
Moja przyjaciółka dzwoni i mówi:
-..." ale Ci dobrze......siedzisz w łóżku, termofor, nie musisz wychodzić...",
a ja wolałabym się zamienić na zdrowie i przedświąteczny wigor:)
Nawet nie miałam sił "do netu wejść", by zobaczyć co tam u Was nowego:)
Buziaki mili moi i do następnego postu tęczowego:)



Zdrowiej szybciutko!:)
OdpowiedzUsuńPoducha bardzo radosna :) Zdrówka życzę przede wszystkim i świąt spokojnych i wesołych !
OdpowiedzUsuńKochana zdrówka, a te podusie luuubię :)
OdpowiedzUsuńBiałych myśli
OdpowiedzUsuńlekkich jak puch,
niech Anioł
przywieje z nieba,
otworzy skrzydłem
nadziei,
i niech kolędę zaśpiewa,
bo dzisiaj jest piękny dzień,
wszystko się rodzi na nowo,
więc w blasku tajemnych świąt,
żyj zdrowo i kolorowo.
Pozdrawiam serdecznie. Dorota
http://sielankowedzierganie.blogspot.com/