Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

wtorek, 6 grudnia 2016

Mój wełniany Mikołaj!:)


źródło; ze strony Liloppi:)

W tym roku byłam bardzo grzeczna:)) i doczekałam się na Mikołaja. 
Przyniósł mi cudownie kolorową wełnę,
bo cóż innego może dostać tęczowa i zwariowana  dziewiarka? :))
Ano włóczkę!!!!

W bajecznie odlotowych kolorach, o nazwie jak z słodycz dzieciństwa:
"Słoik z landrynkami:))". 

Wełenka 100 %, łotewska, cienka, ręcznie farbowana Luna.
Taką i jeszcze inne odlotowe ale i spokojne melanże kupicie
w sklepie Liloppi, o tu:)


Jeszcze nie wiem co z niej sobie zrobię....
ale już się nie mogę doczekać, aż znajdę tę chwilkę dla siebie:))


Aż z wrażenia zamazał mi się obraz w aparacie, 
przy zdjęciach:))

A tu moja Sarenka, zakopana w pościeli, bo śnieg u mnie za oknem...
czeka na swoje prezenty:))


Pewnie myśli: no tak, mama z "tego" sweterka mi nie zrobi...:(
No i niestety, ma rację;)

3 komentarze:

  1. Włóczka piękna a dla Sarenki buziaki i ... bogatego Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna! Jejusiu, jaki dobry Mikołaj i z gustem takim moim:) A Sarenka to co, goła lata? Bez sweterka???

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekna.welenka,super.SARENKA,jestem.ciekaw,co.bedzie.z.tej.welenki,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń