Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 11 marca 2016

Różowy, cekinowy sweterek; wersja pierwsza:)


Zanim go spruję, prawie w całości...
postanowiłam Wam go jednak pokazać.


Jest właściwie skończony, pozostało jedynie wszycie nitek.
Robiłam go od dołu, na okrągłych drutach.
Nauczona doświadczeniem z poprzednim swetrem dla mojej córki, 
który wyszedł 
"za długi i za szeroki nieco...:)" 
postanowiłam "wytaliować" ten aktualny.


Zgubiłam więc równomiernie kilka oczek, 
od wysokości bioder, do pasa.
Potem już nic nie nie dodawałam, ani nie gubiłam.
Dołączyłam rękawy (zrobione również na okrągło) 
i po raz pierwszy w życiu,
 zaczęłam gubić oczka w biuście i karczku za pomocą raglanu.


Wkoło szyi jest malutki dekolt.


Córka przymierzyła, wydawał mi się idealny, ale dostało mi się , a jakże;)
"Mamo! czemu jestem w nim taka gruba?"
Ja tego nie widziałam, sweterek leży idealnie, przylega ładnie do ciała.
Ale skoro tak, ustaliłyśmy, że spruję do bioder.


Nie będę nic gubić, tylko zrobię prosto do góry, oraz większy dekolt.
Na szczęście rękawki są dobre.
Ponadto już prułam raz  prawie cały karczek, 
bo mi się dekolt, zakończenie inne warkocza 
oraz  moje gubienie oczek nie podobało.


Szkoda mi trochę tej żmudnej pracy, bo jak pisałam już kiedyś,
 niteczka cieniutka, połączona z dosłownie pajęczą:) nicią kremową. 
Do tego cekiny, które staram się aby były na prawej stronie w większości.


Teraz na drutach mam aktualnie kolejny kardigan, 
więc moja, osobista passa na druty trwa:)


Tu  kawałek morskiego swetrzycha i mój wierny, 
nocny towarzysz 
Kocio:)


oraz Lusia:) 
jako pokojowa maskotka.


4 komentarze:

  1. Przepiękny jest :) śliczne wykonanie i włóczka wspaniała :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      bardzo szkoda mi go pruć;( ale jak mus to mus.

      Usuń
  2. Mi tam sie podoba, ale jak córce sie nie podoba to lepiej poprawić, bo po co ma leżeć nienoszony :/ ja często tak mam, ze jak wydziergam cos co nie dokonca mi leży to tego nie nosze:)
    Pozdrawiam wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny ten sweterek i w pięknym kolorze :) faktycznie szkoda pruć :) bardzo podoba mi się ten motyw warkocza przechodzącego w romby. Dalo to ciekawy efekt :) pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń