.jpg)
.jpg)

Tak już mam, że zimą zimuję...
Jak tylko się da, otaczam się kolorami- są to włóczki, muliny, papiery itp....Bez tego bym nie przetrwała. Słonko coraz wcześniej wstaje, przebija nam się przez chmury...i jak to w życiu...raz ciemno i smutno...a raz jaśniej...weselej. Korzystam więc ze słonecznej energii, nawlekam ją na moje kolory...i oto co wyszło:
Mitenki bardzo ciepłe:), z tej samej włóczki papućki z kokardką:)
Jak widać, myszka też ciekawa świata, wyspała się w papućku...a teraz wyglada na słonko:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz