Kiedy w lutym przyszła zima, jakiej nastolatki nie znały;)
za oknem był śnieg i zawieja...

u mnie działa się gorąca, wełniano- moherowa oceaniczna bryza
Jak zwykle pomieszałam wszystko, wzory, kolory i faktury.
Tu ozdobna, ozdobna, fioletowa włóczka bąbelkowa;)
A tu fioletowa trawka lub inaczej, włóczka igiełkowa.
Chusta nawiązuje do moich kardiganów i tuniki sprzed kilku lat.
Taka ciepła, wełniano- moherowa chusta, z niewielką domieszką akrylu,
świetnie sprawdza się cały rok.
Zimą ogrzeje, nawet w duży mróz, a wiosną,
czy latem miękko otuli w chłodny wieczór, w ogrodzie;)










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz