Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

środa, 14 listopada 2018

czwartek, 8 listopada 2018

Wełniana chusta entrelak- "Czaroit"



To jeden z moich pierwszych entrelaków.



Nie pamiętam, czy nawet nie druga, 
zapomniana i schowana:)



Odnalazłam, wszyłam nitki i uprałam.
Wełna nabrała miękkości i blasku.


I tu przyszła refleksja przy nadaniu nazwy. 
Moje myśli pobiegły ku kamieniom.



I znalazłam przepiękny, różowy czaroit, 
niezwykły, rosyjski minerał.
To kamień osób jasnowidzących...;)
Zdjęcie z tego bloga; )



Tu lewa strona chusty.


Dane techniczne;

Włóczka:  wełna 100%
Waga; ok. 24 dkg.
 Wymiary:
- szerokość w ramionach: 152 cm
- wysokość chusty; 70 cm
Wzór; entrelak
Projekt autorski.





Chusta Czaroit- do wzięcia od razu;)

***
Zapraszam 

czwartek, 1 listopada 2018

Chusta szydełkowa; " Merino impresja" i Claude Monet ;)





Sama pomieszałam nitki i kolory:)




Zdjęcia częściowo przy sztucznym świetle.



Włóczka:  4 nitki, w tym  1 akrylu  i 3 wełna merino
Waga; ok. 40 dkg.
 Wymiary:
- szerokość w ramionach: 210 cm
- wysokość chusty; 100 cm
Wzór; Lost in time
Projekt autorski.


Gdy ją kończyłam, szukałam w myślach nazwy...



Okazuje się, że zupełnie niecelowo inspiracją był 
Claude Monet - "Japoński mostek" 1899 Londyn.

Obraz znajduje się w National Gallery.










A tak powstawała, 
zdjęcia już z realnymi kolorami ;)







środa, 10 października 2018

"Łowicki z warkoczykami" - płaszczyk:)



                                                  Jak widać, solidnie namieszałam :) 


Dziś krótko, za tu sporo zdjęć.



Lewa strona......lub prawa,
 jak się znudzą warkoczyki:)



Dane techniczne: 
Inspiracja : model ze swetra Vicher
Projekt: autorski, po sporych zmianach 




Rozmiar: oversize- L-XL:)
Materiał: wełna, mieszanki z akrylem, moher 
Waga: 1 kg
Długość: 100 cm
Szerokość w biodrach: 120 cm


Tu w trakcie pracy, z długimi nitkami.



Być może powstaną podobne;)

wtorek, 11 września 2018

Łowickie pasiaki na koniec lata:)


No cóż, przyszło mi zwolnić tempo, czasem tak bywa, 
że nie mamy wpływu na siły wyższe. 



Choroba rąk stawów zmusza do przerw w dzierganiu. 


Trzeba się też zastanowić, skoro mam chore ręce, \
czego tak naprawdę nie chcę puścić? 
Czego nie mogę złapać? 
To druga strona medalu naszego "Ja":)
...A jeszcze tyle mam planów, 
tyle projektów dziewiarskich w głowie się plącze...;) 


Tymczasem pomalutku dziergam duży sweter. 



Nie robię plagiatów i robię wszystko, 
aby sweter był tylko podobny do innego projektu. 


Ale o tym niebawem:)) 



Jak widzicie, praca wre, 
aktorka drugiego planu też musi być;)