Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

wtorek, 29 października 2019

Wełniane, żakardowe rękawiczki- gwiazdki;)


Pierwszy  raz w swojej 44- letniej karierze dziewiarskiej;)
robiłam takie rękawiczki, ale na pewno nie ostatni.


Żakardy klasyczne, skandynawskie wracają na świecie do łask,
 co mnie bardzo cieszy.


W latach 70- 80 tych ubiegłego wieku, 
były bardzo popularne.


Zimy wówczas były srogie, 
więc podwójna grubość żakardu była bardzo pożądana.


Tak powstawały;)

Wełna 100% mięciutka,  nie gryzie.


Te pojadą w Alpy;)

czwartek, 10 października 2019

"Lavender jazz field" - wełna rządzi;)


Kolejny płaszcz- kardigan szydełkowy. 

Zrobiony z elementów patchwork i połączony.
Na usilną prośbę, aby zrobić podobny do tego projektu z Raverly,


zrobiłam swoją wersję.



A tak powstawał;)






Dane techniczne;
włóczka; wełna 100% plus mieszanki wełny z niewielkimi domieszkami akrylu
waga; 1 kg
rozmiar; L-XL
w biodrach; 124 cm
długość; ok 100 cm
projekt; autorski
wzór kwadratu; african flowers


. 

Płaszcz jest na sprzedaż, 
ponieważ okazało się,
 że osoba jest nadwrażliwa na 100% -ową wełnę.

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Płaszczyk z bawełny- "Moindie" - jedyny taki...;)


Zupełnie zwariowany, szalony projekt z bawełny,
 jaką miałam w soczystych kolorach w domu;)


Zazwyczaj robię rozmiarem dla siebie, dlatego obszerny;)


Jednak oddaję go w dobre ręce pięknej, 
rudowłosej Renatce;)


Tu jeszcze z nitkami.




Bardzo jestem z niego zadowolona, 
chociaż pracy przy wykończeniu masa;)





Tu rękaw.




Dane techniczne;
włóczka; bawełna 100%
waga; 1,05 dkg
rozmiar; L-XL
w biodrach; 124 cm
długość; 96 cm
projekt; autorski
wzór kwadratu; z netu
kaptur; projekt autorski



PS.
Mój dorosły syn powiedział;
"Ładny...jak szlafrok;)"
Ech, mężczyźni...:)

Ale to nie jest szlafrok,
to moje marzenie o Indiach...
może kiedyś;)

piątek, 2 sierpnia 2019

Bawełniany kardigan (płaszczyk) z kapturem- "Mohito dla zakonnika"




Historia tego stworzonego przeze mnie melanżu  jest długa:)


Najpierw, dobre kilka lat temu, o tu i tu ;)
zachciało mi się bawełnianej bluzeczki. 

Ponieważ nie miałam bawełny w wystarczającej ilości z jednego koloru- 
postawiłam na melanż, oraz stopniowe wyrabianie zapasów.


Zaczęłam mieszać....i zmieniłam koncepcję. 
Ja - kobieta o figurze bałwanka;)...nie, krótka bluzka
 (czyli tradycyjnie do bioder) odpada;( 
Lepsza tunika, pomyślałam...i tak powstała prawie sukienka- Venus z Milo. 


Przymierzyłam, popadłam w głębsze kompleksy, schowałam do szafy na samo dno. 

Zajęta innymi pracami nie wracałam do niej, mimo, 
iż kilka razy Venus się z szafy wysypała;) 

Ostatnio, od roku staram się pozbywać włóczek, bo jest ich zdecydowanie za dużo. Wyrobiłam kilogram tęczowej bawełny w szydełkowym płaszczyku, (o nim niebawem)... i natychmiast musiałam mieć na drutach następny kilogram;) 


Venus znów się wysypała...przymierzyłam, o nie! 
Wyprałam, sprułam natychmiast i tak, w czerwcu powstał Mohito;)


Jeszcze w trakcie pracy spodobał się smukłej Ani, 
rękawy więc nieco dłuższe.



Po raz pierwszy w życiu robiłam kaptur na drutach 
i tylko tu użyłam igły do zszycia.

Cały płaszczyk robiony w jednym kawałku;)






Zdjęć na "ludziu" brak, może dostanę od Anny;)




Dane techniczne;
włóczka; bawełna, len, jedwab, nieco akrylu w mieszankach
druty; 6 mm
waga; 90 dkg
rozmiar; L-XL
w biodrach; 120 cm
długość; 96 cm
projekt; autorski

poniedziałek, 29 lipca 2019

Wełniana chusta szydełkowa "Jesienna mgła"


Kolejna chusta, zrobiona kilka lat temu...

 ...grzecznie czekała na wszycie nitek.


Pomieszałam tu cieniowaną wełnę, 
oraz mięciutki, fioletowy moherek (mieszanka).



Kolory nieco przydymione, 
jakby jesienne łąki z ostami, otulone mgłą.


Dane techniczne: 
- wzór: projekt własny
- włóczka:  cieniutka wełna,  moher z akrylem
- szerokość w ramionach: 175 cm, 
- wysokość w dół od karku: 90 cm,
- waga: ok. 25 dkg.

wtorek, 16 lipca 2019

Bawełniane kwiatuszki do przyszycia;)




Dawno nie było, 
chociaż bardzo lubię je robić;)






                                               Moda na boho i "flower power" nadal trwa:)




I bardzo mnie to cieszy, 
bo sama jestem z tego pokolenia;)