Jeszcze chyba zimą dostałam od "nadmorskiej" Eli
dużą paczkę z włóczkami,
a w niej była i ta , cieniowana.
Bardzo lubię ten moherek, już z niego,
nieco w innych kolorach robiłam wcześniej takie chusty.
Tym razem chyba w lutym? wydziergałam przy tv,
niby mimochodem, znany Wam wzór.
Prawdziwy koralowiec wybarwiony jest właśnie od kremu,
do odcieni rudego i wreszcie do czerwonego koralu:)
Źródło; internet
Dane techniczne:
- wzór: autorski
- włóczka: Moher Special Ebruli, 10% moher, 10%wełna, 80% akryl,
- szerokość w ramionach: 190 cm,
- wysokość w dół od karku: 110 cm,
- waga: 16 dkg.
Póki co, chusta nie ma właścicielki:)
Pięknie zakwitła mi zeszłoroczna lilia.
Wykorzystałam ją więc do zdjęć;)
Nieco tylko zmieniła kolor kwiatów,
na intensywniejszy.
Miłego weekendu Wam życzę;)














Świetna rafa - chusta urocza, pozdrawiam, K :)
OdpowiedzUsuńPiekna,jak.zawsze,robisz.cudne.chusty,pozdrawiam.cieplo
OdpowiedzUsuń