Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Jesień na progu...trzeba się przygotować:)









Papućki z wczoraj, w jesiennych kolorach- wełna w pięknym, rdzawym odcieniu.
Mimo, że nie są grube i sztywne - miło opatulają stopy.
Na razie jestem na etapie kwiatków, ale jak wszyscy mają guziczki- mam i ja:)perłowe.
Ja widzicie, Lalunia już lepiej, zaraz przybiegła i sama się ułożyła do zdjęć.
Zresztą włazi non stop na kolana, nie odstępuje mnie na krok:)
Futerko pofarbowane troszkę rywanolem, trzeba było mordkę przemywać.
Zresztą my obie teraz na łapy kaleki..i obie go używamy:(.

Na drugim planie już zaczęte następne bamboszki, różowe, z miłej, grubej aksamitnej włóczki typu chenilla. Jeszcze nie wiem jak je wykończę.
Macie jakiś pomysł?:)

Pozdrowionka od Lali w papućkach:)

PS. Jeśli chcecie zamówić u mnie papućki, piszcie mailem.

7 komentarzy:

  1. Krysiu kochana ja też chcę takie papućki - nawet 2 sztuki.Zakochałam się ja , zakochała się moja córcia :-)Pięęęęęękne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne!! Jak Twoja nóżka?I teraz wyczytałam, że kotka też, zmówiłyście się czy co? Na następnych papućkach może jakieś drobne wzorki? Pozdrawiam i ciągle życzę powrotu do formy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Krysiu nie wiedziałam, że te Twoje papućki są tak cudne! Eh już się nie moge doczekać, kiedy zobaczę inne twoje prace na żywo. Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne te papućki-zwłaszcza te rude,takie optymistycznie jesiennie

    OdpowiedzUsuń
  5. cudne te różowe :)
    ostatnio pokochałam ten kolor :)

    pozdrawiam z chałupki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ile kosztują takie papucki?

    OdpowiedzUsuń