



Opowiem Wam o kocie, który w okolicach 3 nad ranem, siedząc w moim kuchennym oknie myśli tak:
..."Ciemno, ale wszystko widać...
No spać się nie chce, jakieś gwiazdy by pospadały, bym sobie spokojnie marzenie pomyślał...i jeszcze do tego fajne zjawisko...
Ale spadające myszy byłyby lepsze...
Kurczaczek, nawet ptaki śpią, nie ma do kogo zagadać.. kładę się...
Jakieś mi tu Pani zielsko nastawiała...bazylia chyba ..
a kwiatek stary z zeszłego roku...., że zakwitł, to mu się dziwię...
No i jeszcze pranie dopiero co wywiesiła, myśli, że przy księżycu wyschnie?:(
Dobrze, że chociaż chodnik na parapet dała, bo twardy jak ...nie wiem co.
No, jeszcze mi tu światło palą...ech, spać trzeba...jak te gwiazdy nie spadają...może jutro spadną, też sobie posiedzę....
Miau....."
Kot marzyciel....:)
OdpowiedzUsuńSuper rozmyślania kota :-)), a swoją drogą kot piękny! Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńNiech kot przyjedzie do Ustronia, bo tu wieczorami latają młode nietoperze i życie zaczyna się po zmroku :D Martini :* pozdrowionka od E i A :P
OdpowiedzUsuń