Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

środa, 11 sierpnia 2010

Zarobiona jestem do...kwadratu:))











No tak już mam, że jak nie ma na warsztacie nic kolorowego, to wpadam w smutki, panikę i takie tam...
Pracocholikiem jestem, a jakże..:) w swej włóczkowej twórczości.
Czasem kłębek włóczki daje duże oparcie w codziennym życiu..mimo, że okrągły:)))

Zdjęć dużo, więc pisze krótko:
włóczka; moher , bawełna, akryl, wełna.
Kwadratów 30(czyli mało jak dla mnie:)).

Kotka wie co ładne, bo sama się układa i pozuje do zdjęć:)
Chyba muszę jej jakiś pledzik wydziergać:)
Pozdrawiam Was słonecznie bardzo.

PS. Taki cudny worek na włóczkę upolowałam sobie....dzieciaki mówią, że ja - to ta jasna owca, choć niektórzy w rodzinie myślą inaczej...:)))

7 komentarzy:

  1. Krysiu, jaka tam owca, Ty jesteś rajski ptak..........
    Worków z ptaszkami tam nie było?
    Ściskam elka

    OdpowiedzUsuń
  2. Krysiu - woreczek śliczny upolowałaś, a kwadraciki jak zawsze śliczne, kolorowe i perfekyjne :) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super kolorystyka, wow :))) A woreczek bombowy, w sam raz na włóczki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne kolorki, cudny woreczek, ale dziś raj dla duszy mam na Twoim blogu Krysiu:)))))

    OdpowiedzUsuń
  5. ...a koteczka jaka słodka, przynajmniej wygląda na koteczkę drobiażdżek, pomiziaj ją ode mnie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń