Skończyłam kilka dni temu szarą sukienkę
z cekinami, z alpaki..:)
I tak mnie ta szarość znużyła, że przymierzyłam tylko,
stwierdziłam, że to kolor nie dla mnie i schowałam bez wszycia nitek:))
A w oczekiwaniu na kolejną , kolorową, cieniowaną włóczkę na szal,
zupełnie same na druty wskoczyły mi takie kolory i faktury...;)
Dziś odkryłam również, że budowana zimą..:)
fontanna na moim osiedlu jest skończona i oto efekt:))
W realu prezentuje się o wiele ładniej:))







Piekne.kolory,fontann.wspaniala,pozdrawiam.cieplo,ania.i.GROszek
OdpowiedzUsuńDzieki Aniu, głaski dla Groszka:)
UsuńA to będzie jakiś szal czy komin? Fajne kolory:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBasiu, chusta...pozdrawiam i ja:)
OdpowiedzUsuń