Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 21 kwietnia 2017

O tym, jak powstaje chusta cz. 2:) ... czyli kaczeńce nie lubią sztywnej łąki:))


Tak, zimno się zrobiło i zupełnie nie wiosennie, 
Święta przeszły jakby obok...i bardzo szybko:)

W międzyczasie postanowiłam połączyć kwadraciki w chuście. 

Tradycyjnie, jak w narzucie zrobiłam to szydełkiem.
 I tu rutyna nie wyszła mi  na dobre...:(
Chusta zrobiła się lekko sztywna, jak na chustę, 
a włóczka dość gruba, sama w sobie.


Pomyślałam...no chyba Agnieszka nie chce takiego koca na plecach? :(
Postanowiłam spruć całe łączenie. 

Od nowa połączyłam chustę przez częściowe prucie kwadracików i ponowne ich robienie. 
Tym razem  z łączeniem w ostatnim okrążeniu sasiednich kwadratów. 
Chusta zrobiła się ciut lżejsza i bardziej miękka. 

Jednak na tym nie koniec....wpadłam na genialny sposób, 
by spruć też kwadraciki z soczystą zielenią trawiastą. 
Tam dałam podwójną, 
choć cieniutką wełenkę i ona wydała mi się
 też zbyt sztywna.



Jednym słowem cała operacja nazywa się zmiękczanie grubej chusty:)))
Poszłam do sklepiku na mojej "dzielni":)), 
by dokupić inną miękką trawiastą zieloną, 
a tam echo...nie ma;((
Czyli zostało mi zamówić w necie...więc trochę uziemiona znów jestem z tymi "Kaczeńcami".
Mało tego, aktualnie chusta jest nieco dziurawa w parunastu miejscach, 
bo tam mają przyjść nowe, zielone kwadraty. 


Ot i tak się rozpisałam szczegółowo, na temat niby prostej pracy. 
 Mam nadzieję, że w trzecim poście chusta będzie już kompletna.

A póki co dziergam swoją chustę na drutach- 
szalone boho w barwach indyjskich:))


Ciepłych dni Wam życzę, mili moi...
oby do wiosny...czyli do maja;))

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam "babcine" kwadraty. Piękności powstają :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna łąka:) Postawiłam sobie embargo na zakup włóczek w zeszłym roku i na dobre mi to wychodzi:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie staram się upłynnić moje zapasy:))

      Usuń
  3. Cudne kolory, chusta typowo wiosenna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A nie próbowałaś łączyć kwadraty innym sposobem, bardziej luźnym? Powstają co prawda przy takim łączeniu maleńkie dziurki, ale w sumie ma to swój urok i wtedy robótka jest lżejsza.
    Śliczna chusta będzie, wiosenna, energetyczna!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Małgosiu, dokładnie tak zrobiłam, połączyłam w ostatnim okrążeniu..o czym napisałam:))

      Usuń
    2. Nie o takie łączenie mi chodziło - tzn. bez składania kwadracików jeden do drugiego i łączeniu ich oczkami ścisłymi, tylko o takim połączeniu ażurowym, nie wiem, jak Ci to wytłumaczyć - w każdym razie jest to zupełnie inne łączenie:))Odległość jednego kwadracika od drugiego zależy od ilości oczek łańcuszka, które wprowadzamy do tego ściegu. Wtedy powstają mniejsze lub większe dziurki, a robótka jest luźniejsza.

      Usuń