Mam rozpoczętych kilka robótek,
ale głównie robię sweterek piórkowy w kolorze fuksji:))
Cieniutkie, skarpetkowe włóczki połączyłam
z czarną i pomarańczową wełną 100% łotewską.
Zrobiłam też początek skarpetek zielonych- szalonych..:)
by mieć robótkę malutką na wynos...
Ale gdzie ja wychodzę? ...no jakoś mało:))
Ponadto, kiedy kupiłam sobie nawijarkę(staruszkę ale jest)
namieszałm taki melanż i też musiałam spróbować.
Moja Lalisia nie odstępuje mnie,
jest najlepszą aktorką drugiego planu:))
jest najlepszą aktorką drugiego planu:))
A te moherki z alpaką i jedwabiem
czekają na moje wolne ręce;))



















wszystko inne - super będzie kolorowo
OdpowiedzUsuń