Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

środa, 17 marca 2010

Poszły w świat:)

Żeby nie było, że nie ma po nich śladu...wklejam. Jeśli komuś się spodobały i nie zdążył....zapraszam na Bazarek Handmade, być może tam wkrótce pojawią się podobne...:)lub napiszcie do mnie maila:)






Cieniowany jedwab:)

czwartek, 11 marca 2010

Zaproszenia i życzenia












Kiedyś robiłam zaproszenia komunijne dla znajomych...
Ponieważ nie lubię się powtarzać, każde było inne ku miłemu zaskoczeniu znajomej:)
Pozostało mi kilka prototypów, trochę są "wyśmigane" jak mówią niektórzy....ale co tam, wklejam, bo komuś obiecałam pokazać. Są jeszcze haftowane( jakże by nie....:) ) ale to innym razem...:)

niedziela, 7 marca 2010

Zaszalałam z jajami:)


Mam nadzieję, że Roszpunka nie wypisze mnie z bloga- Bazarku Handmade...bo zaszalałam z kartkami, jajami i zakochanymi owcami:)
Tu wstawię jedną, żeby nie było,że nic...:)
Ale dzięki wsparciu Giny i Markosi poszłam za ciosem. Zapraszam do oglądania...
Jak Bazarek- to bazarek...a ja już chyba przekupką pełną gębą będę:)
Pozdrawiam wszystkich mnie odwiedzających serdecznie, dziękuję za miłe słowa, wsparcie i komentarze...
To naprawdę uskrzydla...prostuje plecy, by można było iść dalej...

sobota, 6 marca 2010

Na ramiona:)






Jestem na ukończeniu chust - na razie błękit szwedzki:) i taki bardziej zimny- norweski? :)
Ta jasna, to cudowna wełna z domieszką angory, połączona z szafirową niteczką świecącą.
Ciemna chusta, to włóczka boucle'a- mieszanka wełny i akrylu.
Super szybko sie je robi, mięciutka włóczka, duże szydełko, jakiś film do tego i dobra herbatka i " samo się dzierga'...no prawie samo:)

piątek, 5 marca 2010

Takie kwiatki:)



Rozpoczęłam kilka prac jednocześnie, jak to mam w zwyczaju, żeby nudy nie było....
Mam taki styl pracy, że jak mam gorszy dzień, dziergam łatwiejsze rzeczy...jak lepszy...to już te wymagające więcej cierpliwości. Jak szaro i buro...to u mnie kolory kwitną...i nawet sama nie wiem kiedy...zaczyna być lepiej, cieplej, ciekawiej.
Kwiatki czekają na zszycie...będzie chusta...:)
Nawiasem mówiąć uwielbiam robić "coś z niczego" czyli resztek, maleńkich kawałków włóczek, a do tego feria barw i kolorów. W robótkach na drutach...takie wplatane wzory nazywało sie stylem norweskim, czy bardziej potocznie: cygańską drogą...
I to określenie lubię najbardziej.:)Taki norwesko-meksykański styl, czyli misz-masz...:)

czwartek, 4 marca 2010

Romantyczne patchworki:)

Dziś przedstawiam patchwork w pudrowych różach, morskiej zieleni,szarym piasku, kremowej bieli.....
Na razie w kawałkach, ale "pomysła" już na niego mam od dawna:) ...








wtorek, 2 marca 2010

Listonoszka:)




Taką torbę udziergałam szydełkiem.....
Już mam w głowie następne projekty:)i wersje kolorystyczne.
Torba jest zrobiona z jednego prostokąta , boki "przedłużają się" w długi pasek.
Na wierzchu trochę aplikacji, które maskują niezapinaną klapę przed złodziejem.
W innej wersji być może pojawią się guziki czy troczki:)
Będę wdzięczna za opinie, bo to dopiero prototyp:)

poniedziałek, 1 marca 2010

Świąteczny zwierzyniec:)









Kolejne karteczki z moim ukochanym haftem krzyżykowym:).