Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 5 marca 2010

Takie kwiatki:)



Rozpoczęłam kilka prac jednocześnie, jak to mam w zwyczaju, żeby nudy nie było....
Mam taki styl pracy, że jak mam gorszy dzień, dziergam łatwiejsze rzeczy...jak lepszy...to już te wymagające więcej cierpliwości. Jak szaro i buro...to u mnie kolory kwitną...i nawet sama nie wiem kiedy...zaczyna być lepiej, cieplej, ciekawiej.
Kwiatki czekają na zszycie...będzie chusta...:)
Nawiasem mówiąć uwielbiam robić "coś z niczego" czyli resztek, maleńkich kawałków włóczek, a do tego feria barw i kolorów. W robótkach na drutach...takie wplatane wzory nazywało sie stylem norweskim, czy bardziej potocznie: cygańską drogą...
I to określenie lubię najbardziej.:)Taki norwesko-meksykański styl, czyli misz-masz...:)

1 komentarz: