Nie mogłam się zabrać za kartki, a tu same mi weszły w ręce...z pudła, lepione w zeszłym roku:)
Najbardziej lubię efekt końcowy, posypywanie brokatem w różnych rodzajach i kolorach...
To po kolei:
Aniołki:
Teraz takie z okienkami, zostały mi tylko 2, ale lubię je wycinać....:)
Zimowy pejzaż, te lubie najbardziej, choinki ..jak to choinki-oprószone srebrem, złotem już są baśniowe, tajemnicze:):
A teraz takie "modern"...:
I egzotyczne dla nas Betlejem, gdzie nie ma śniegu a widać palmy i muzułmańską architekturę:)








































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz