Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

wtorek, 26 lipca 2011

Niedzielne pastele...na smutki





"...na dzionek za krótki..."

Tak leżały pastelki koło mnie, szydełko też, a ręce ostatnio z "szeroko zamkniętymi oczami":) robią jeden wzór, więc się namotało:)niedzielnie coś, co samo chciało:)

Chyba poduszki z nich zrobię, być może wreszcie coś dla siebie...

Skojarzyły mi się z pastylkami- pudrowymi cukierkami, a Wam?
Nadal deszczowo, chłodno i jakoś nie wesoło, pozdrawiam...

4 komentarze:

  1. Oj tak, pudrowe pastylki o owocowych smakach, jak ja dawno ich nie jadłam :)))Śliczne kolorki, wzorki się same tworzą w oczach :)))) Pozdrawiam z zachmurzonej wioski z "postrzałem" w łopatce, ale z uśmiechem na widok tych słodyczy :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. muy bonitos los colores pasteles y el trabajo, me encantaron! Saludos desde Argentina.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewentualnie galaretki oprószone cukrem w kształcie połówek cytryny... choć one może nieco więcej kolorku miały..

    Ach cudeńka wychodzą spod twoich rąk.... że też ja nie mam tyle cierpliwości by zacząć się uczyć szydełkować, a czasu w sumie pod dostatkiem... (zwolnienie w czasie ciąży)...

    Nie mogę się napatrzyć....

    OdpowiedzUsuń
  4. Pastele mnie się ostatnio niesamowicie trzymają:) Bardzo mi się podobają Twoje - takie delikatne:)

    Miłego popołudnia:)

    OdpowiedzUsuń