Ten długi kardigan z paskiem,
a raczej płaszcz miał już dwie odsłony:)
Jednak tym razem udało mi się namówić kilka dni temu,
osobistą modelkę, pomimo upalnej pogody....:)
Sweter jest zrobiony w jednym kawałku,
jednak nadal ma niewszyte nitki..
jednak nadal ma niewszyte nitki..
Nadal nad nimi dumam, jak lepiej;)) z...czy bez....?
Płaszcz ma rozmiar uniwersalny: od S do L, a nawet XL.
W pasie wiązany szerokim paskiem.
Przewaga tu owczej wełny, ręcznie farbowanej i sporo moheru.
Dlatego cały waży jedynie 90 dkg.
Jest niesamowicei lekki, miękki i ciepły,
można go nosić przez 3 pory roku:))
Na razie nie ma właścicielki:))
Będą powstawały inne wersje kolorystyczne;))










Wygląda prześlicznie, prawdziwe dzieło sztuki. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńDzięki Dorotko, robiło mi się go bardzo przyjemnie;))A czy dzieło sztuki...no cała uroda we włóczkach...to tylko paski same;))
UsuńSuper płaszczyk i jaki cieplutki😅👍
OdpowiedzUsuńHaniu, a jaki lekki:)dzięki:)
UsuńNa pewno nowa właścicielka się znajdzie, bo płaszczyk przepiękny!
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:))
Małgosiu, tez mam taką nadzieję;))Dziękuję i pozdrawiam równie serdecznie:))
UsuńPłaszcz jest bardzo udany. Wniesie piękny koloryt podczas jesiennej szarugi.
OdpowiedzUsuńDokładnie o to chodzi, żeby szaro na ulicach nie było;))
UsuńFantastyczny płaszcz, a do tego jeszcze w moich ulubionych kolorach!
OdpowiedzUsuńKasiu, moje też, dziękuję;))
UsuńZdecydowanie bez nitek bo kolory i tak przyciągają uwagę:)
OdpowiedzUsuńBasiu, też tak obstawiam:))
Usuńpiękny piękny piękny!
OdpowiedzUsuń