Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

czwartek, 16 czerwca 2011

Łabędzi puch zamknięty w chuście weselnej :)






Dostałam zadanie nie lada- chusta szydełkowa w kolorze starych koronek do cudownej, romantycznej sukieneczki:)
Celowo nie napisałam sukni, bo jest to krótka, koronkowa z falbankami i perełkami w kolorze budyniu waniliowego:)- no romantyczna jednym słowem.
Mam zdjęcia, ale nie mogę publikować bez zgody Panny Młodej:)
I powstała chusta z cudownie miękkiego moheru w kolorze ecru- niczym perły:)

A skoro perły to i perłowy Księżyc- nasz wczorajszy już po zaćmieniu:)
Przypilnowałam go sobie...czy aby wróci cały z zabawy z Ziemią w chowanego:)...bo ja bez niego, jak bez ręki- to on daje mi energię do życia, ponieważ rządzi moim znakiem.

Pozdrawiam nocne marki serdecznie:)

7 komentarzy:

  1. Ależ śliczna , taka zwiewna . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. chusta naprawdę wygląda jakby była zrobiona z puchu, piękna :))

    OdpowiedzUsuń
  3. chusta wygląda cudownie, aż chciało by się zobaczyć ja w połączeniu kreacją ślubną

    OdpowiedzUsuń
  4. OCH! :)))
    Chciałabym zobaczyć tę pannę młodą w całym stroju :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Miłe moje- poproszę o zdjęcia całosci kreacji...może się uda:)
    Dzięki za miłe słowa- ale ten moher taki cudowny, że mogłabym tak szydełkować bez końca...:))chustę lub szal - giganta!!;)
    Buziaki, dla Was.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chusta i ksiezyc maja wspolna ceche, dla mnie sa takiego samego koloru, czyli lekko perlowego jak wlasnie ksiezyc w pelni i ta przesliczna chusta. Takie puchowo/ piorkowe podobaja mi sie najbardziej :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudeńko ! Zakochałam się w twojej robotce od pierwszego wejrzenia. Ja też chcę coś z tego puchu *_* Inka

    OdpowiedzUsuń