




Dostałam zadanie nie lada- chusta szydełkowa w kolorze starych koronek do cudownej, romantycznej sukieneczki:)
Celowo nie napisałam sukni, bo jest to krótka, koronkowa z falbankami i perełkami w kolorze budyniu waniliowego:)- no romantyczna jednym słowem.
Mam zdjęcia, ale nie mogę publikować bez zgody Panny Młodej:)
I powstała chusta z cudownie miękkiego moheru w kolorze ecru- niczym perły:)
A skoro perły to i perłowy Księżyc- nasz wczorajszy już po zaćmieniu:)
Przypilnowałam go sobie...czy aby wróci cały z zabawy z Ziemią w chowanego:)...bo ja bez niego, jak bez ręki- to on daje mi energię do życia, ponieważ rządzi moim znakiem.
Pozdrawiam nocne marki serdecznie:)
Ależ śliczna , taka zwiewna . Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńchusta naprawdę wygląda jakby była zrobiona z puchu, piękna :))
OdpowiedzUsuńchusta wygląda cudownie, aż chciało by się zobaczyć ja w połączeniu kreacją ślubną
OdpowiedzUsuńOCH! :)))
OdpowiedzUsuńChciałabym zobaczyć tę pannę młodą w całym stroju :)))
Miłe moje- poproszę o zdjęcia całosci kreacji...może się uda:)
OdpowiedzUsuńDzięki za miłe słowa- ale ten moher taki cudowny, że mogłabym tak szydełkować bez końca...:))chustę lub szal - giganta!!;)
Buziaki, dla Was.
Chusta i ksiezyc maja wspolna ceche, dla mnie sa takiego samego koloru, czyli lekko perlowego jak wlasnie ksiezyc w pelni i ta przesliczna chusta. Takie puchowo/ piorkowe podobaja mi sie najbardziej :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCudeńko ! Zakochałam się w twojej robotce od pierwszego wejrzenia. Ja też chcę coś z tego puchu *_* Inka
OdpowiedzUsuń