Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 24 maja 2013

Przód poduchy szydełkowej z szarej bawełny:)


Czasem życie bywa szare, u mnie tak jest ostatnio. 
Po wcześniejszych stanach zapalnych rąk itp, dla odmiany... dopadły mnie korzonki,
jestem uziemiona totalnie z chodzeniem.
Stwierdziłam też odkrywczo...któryś raz w swoim żywocie... że życie bez bólu bywa piękne:)

A serio, wykańczam zaległości. Jedną z nich jest ten przodzik poduchy.


Zrobiłam go do narzuty, o której wkrótce.
Niestety z braku włóczki, jest tylko przód a nie cała poducha.
Wzór wzięłam z głowy:) czyli z rozety zrobiłam kwadrat.

Słonka, ciepła i radości Wam życzę:) z rzeczy małych.

10 komentarzy:

  1. Jaka śliczna!! Już się nie mogę doczekać całości:D
    Ściskam mocni i życzę dużo zdrówka Kochana!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego dobrego Krysiu, zycze Ci duzo zdrowia, pogoda ostatnio nie dopisuje i ludzie zaczynaja chorowac, ale mysle, o Tobie i trzymam kciuki za CIEBIE, duzo zdrawia i radosci
    buziaki, ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego dobrego Krysiu, zycze Ci duzo zdrowia, pogoda ostatnio nie dopisuje i ludzie zaczynaja chorowac, ale mysle, o Tobie i trzymam kciuki za CIEBIE, duzo zdrawia i radosci
    buziaki, ania

    OdpowiedzUsuń
  4. urocza ta poszewka , prześliczna!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Poszewka piękna!!!
    Ja też w czasie choroby i przeróżnych bóli, najbardziej doceniam dni gdy jestem zdrowa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczna! Robisz prawdziwe cuda! Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Poducha zapowiada się bardzo Vintage :) Życzę dużo zdrowia i bóli wszelkich jak najmniej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Poducha jest bardzo vintage :) A dla Ciebie życzę dużo zdrowia i jak najmniej bóli wszelakich :)

    OdpowiedzUsuń