Pomalutku wyłania się kwiatowy obraz...;)
Na dokładkę wklejam zdjęcie rozkosznej Marysi- w moich...
a właściwie Jej czerwonych, wełnianych skarpetkach:))
Śpi w nich, z czego jestem bardzo uradowana:)
a właściwie Jej czerwonych, wełnianych skarpetkach:))
Śpi w nich, z czego jestem bardzo uradowana:)
Sezon jak widać... ogórkowy w pełni na blogach..:)
po tygodniowej przerwie bez netu zaglądam.
PS
Pytacie mnie jak zamknęłam kwiat w kwadracie...
Pytacie mnie jak zamknęłam kwiat w kwadracie...
otóż nie mam wzoru, popatrzyłam na zdjęcie,
które dostałam z netu:) jako inspirację;
które dostałam z netu:) jako inspirację;
Może w wolnej chwili narysuję "co i jak":)






Zawsze podziwiam z zachwytem piekne, kolorowe narzuty - to male arcydzielo i trzeba wykazac sie kreatywnoscia i cierpliwoscia, nawet sie nie przymierzam do takiego dziela bo sama mysl o zmianie kolorow mnie przeraza :) Narzuta zapowiada sie rewelacynie i bedzie takze lekka i to takze plus - powodzenia. Masz ladny widok z okna. Pozdrawiam cieplo. ✿
OdpowiedzUsuńJuż wyłania się coś pięknego! Śliczne kolory, a te jednobarwne kwadraty - super pomysł! Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńpiękna będzie ta narzuta ! sama planuje sobie wydziergać ale wciąż brak mi czasu :)
OdpowiedzUsuńpodziwiam Twoją cierpliwość i talent !
pozdrawiam serdecznie :)
Nie mogę doczekać się efektu końcowego :))
OdpowiedzUsuńPodziwiam Ciebie za te kwadraty, ja nie mam takiej sprawnej ręki do tego jak Ty. Super!!
OdpowiedzUsuńnarzuta zapowiada się imponująco - jestem ciekawa efektu :-)
OdpowiedzUsuń