Tak, to nie pomyłka:)
To nie jest kolejny kocyk patchworkowy,
a 4 duże przody poduszek.
Kolorystykę zdominowały barwy fioletów,
czyli lawendy i wrzosów tak, by pasowała do firanki z kwiatów,
którą zrobiłam wcześniej dla Kingi, jak pamiętacie:)
Chwilowe słonko pozwoliło mi na uchwycenie kolorów,
prawie identycznych jak w realu.
Poduchy razem ważą ok. 50 dkg.
Wymiary jednej to 48 x 48 cm.
A tu możecie zobaczyć,
jak Sarenka nadzoruje sesję zdjęciową.
Męcząca to praca,
"człowiekowi" nos opada na poduchę:)
Tu już po sesji,
czyli jak to można spracowanym zapaść
w sen pokotem, lub "popsem":)
Do miłego mili moi:)











Właśnie walczę z kołderką z kwadratów. Nie łączyłam szydełkiem, tylko zszyłam kwadraty. To chyba poszło szybciej. Teraz muszę całość obrobić na brzegach. Z moim czasem i tempem pracy, to skończę za 2 tygodnie.
OdpowiedzUsuńTwoje poduchy są śliczne. Pozdrawiam M
Będą pięknie wyglądać :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Śliczne będą podusie bardzo ładny zestaw kolorystyczny.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Śliczne zestawienia kolorystyczne :-). Będą piękne poduszki . Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).
OdpowiedzUsuńjestes moje guru w tym temacie :) Krysiu cudne są!
OdpowiedzUsuńCudna kolorystyka ! Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńRewelacyjne poduszki zrobiłaś :)
OdpowiedzUsuńNie dość ,że bajecznie kolorowe to jeszcze praktyczne :)