Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

wtorek, 14 kwietnia 2015

Indyjskie klimaty i kwadraty- cz. 2


Nadal dziergam kolorowe kwadraty na pled,
jeszcze nie wiem, jak go nazwę:)

Wiem jedno, uwielbiam zestaw indyjskich kolorów.


 Pomieszam je  nieco ze skandynawskimi odcieniami, co z tego zostanie?
Nie wie nikt na razie, bo i nie wszystkie kwadraty chyba wykorzystam.


Zrobiłam ich sporo z włóczki , jaką miałam w domu,w czasie,
gdy oczekiwałam na tą docelową, z  hurtowni.




Ostatecznych  kształtów pled nabierze wówczas,
gdy zrobię już wszystkie kwadraciki. 
Pewnie będzie jeszcze niejedna odsłona tej pracy w trakcie:)



Pozdrawiam Was bardzo słonecznie-
wiosna jest i u mnie:)

PS.
Teraz już wiecie, gdzie jestem, jak mnie nie ma? :)

piątek, 27 marca 2015

Początek wiosny, czyli coś nowego:) cz.1



Zaczęłam kolejny, duży projekt.
Tym razem zupełnie inny niż moje wszystkie szydełkowce:)

 
Będzie kolorowo, optymistycznie, szydełkowo i ciepło;)



Dużo spokoju ale i małych radości dnia codziennego  Wam życzę,
w ten niezbyt spokojny, wiosenny czas.

czwartek, 12 marca 2015

Kilka wiosennych, bawełnianych kwiatów;)



Odłożyłam na chwilę druty, 
a szydełko wydziergało prawie samo kilka dużych kwiatów.



Kolory podobne do tych w realu, 
jednak chmurzyska dają znać o sobie w jakości zdjęć. 


Pięknej wiosny Wam życzę:) jako i sobie:)


PS
Jeśli chcecie na wiosnę do okien, lub na ścianę takie kwiaty, 
np. w formie girlandy:)
- piszcie proszę na mój adres mailowy.

sobota, 28 lutego 2015

Przedwiośnie:)


Takie jest moje tegoroczne,  długie przedwiośnie.

Duża praca, podwójna nitka,  
kolory ziemi, zbutwiałego igliwia, zeszłorocznej trawy,
trochę śniegu i porannej mgły.

Jest i optymizm, w kwiatach.
U mnie  prymulka w kobiecym, różowym kolorze.


A Wasze przedwiośnie w jakich jest  kolorach?
Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za odwiedziny.

Jak widzę Wasze blogi, to razem czekamy na te piękne oznaki
nowego życia w przyrodzie:)

PS.
Córka dwa dni temu powiedziała mi;
"Mamo, piszesz coraz mniej, Twój post był 13 lutego, wiesz ile to czasu? !
Przecież dziewczyny  przestaną do Ciebie zaglądać..."

No to się zmobilizowałam, jeszcze w lutym:)

piątek, 13 lutego 2015

Kolorowe, neonowe, skarpety:)



Dostałam od Ani, zupełnie  niespodziewanie, 
ogromny wór włóczek- za co bardzo dziękuję;)




A wśród nich były i takie melanżowe, raczej skarpetkowe:)


Połączyłam ją z zieloną, błękitną i białą wełną  i oto co wyszło:)




Skarpety są cieplutkie, rozmiar 38-39 
i nie mają właściciela:)

sobota, 7 lutego 2015

Wełniane skarpety z celtyckim warkoczem:)

Te skarpety zaczęłam tuż przed świętami, ale niestety, 
nie dane mi ich było szybko skończyć.


Już w tym roku, zrobiłam spokojnie drugą skarpetę, 
ale na odmianę komp zaszwankował, więc zdjęcia dopiero teraz. 
Zrobiłam je z cienkiej, podwójnej wełny, tradycyjnie norweskiej:)
w kolorze gołębio-szarym:)


Lubię ten motyw celtyckich plecionek, tu zrobiłam je troszkę  większe niż poprzednio.
Na zdjęciach są nieco nieforemne, 
bo nie były prane, ale zmiękną zdecydowanie po wypłukaniu w fajnym płynie;)


Na dokładkę , moje kolory nieba za oknem.


 Zachód słońca bywa u mnie bardzo kolorowy, 
poprzez zapylenie regionu.


 A na drutkach kolejne skarpety-w kolorze tym razem. 


Robią się prawie same:) gdy łączę przyjemne z pożytecznym:)
Buziaki, dla wytrwałych i słonka Wam życzę:)


środa, 4 lutego 2015

Wełniany sweterek dla kota;)



Witam Was po dłuższej przerwie.
Jak czytam Wasze blogi, jakiś dziwny czas nastał,
wiele blogerek pisze coraz rzadziej, wylogowując się do życia.
No ale nic, miało być o sweterku:)

Dostałam nietypowe zamówienie na sweterek dla chorego na nerki kotka. 
Chyba to spory kocurek, sądząc po wymiarach jakie otrzymałam  od Iwonki:)
Bardzo lubię takie wyzwania, które kiedyś tam miałam w planach,
ale zawsze coś pilniejszego zajmowało mi ręce. 
Teraz będę mogła zrobić spokojnie swoim kociakom gustowne wdzianka:)



Nie obyło się bez prucia, dół a właściwie połowę sweterka robiłam 3 razy. 
Moja kotka służyła za żywy model:)
Tył miał zakrywać plecki kota, a przód , taki modniejszy , krótszy. 
 Lalka, jako rasowa modelka, tym razem jednak nie była zadowolona.



Jej mina mówiła: 
"Jak mam w tym chodzic?, jakieś dziwne...:("
I tak z brzuchem prawie przy podłożu , chodziła zdezorientowana,
nie przejmując się moimi prośbami o dobrą minę;) w tej sesji.

Sweter ma wywijany golf, warkocze jedynie na plecach,
wycięcia na łapki wykończone ściągaczem.





Projekt:  mój ...nie bez problemów:) 
Włóczka; 100 % wełna, średniej grubości, norweska, kolor taki soczyście czerwony:)
Waga: 10 dkg.

Do miłego mili moi! 
Mam kilka skończonych prac do pokazania, 
bo choć wylogowałam się do innego wymiaru, 
niż normalne życie, to dziergam dalej.

wtorek, 6 stycznia 2015

Jaki był ten miniony, 2014 Rok - podsumowanie;)

Mam takie nieodparte  wrażenie, że był  dużo mniej pracowity niż 2013. 
W zeszłym roku nie zrobiłam na blogu podsumowania,
ale wiem, że pracy miałam o wiele więcej.
Ten rok był dla mnie mniej twórczy, spokojniejszy,
a jednak i tak się sporo zadziało:)


Na drutach: 
- chusta entrelac: 3 szt
- sweter: 1 szt
- czapka: 2 szt
- skarpety: 11 szt.



Szydełko wydziergało: 
- chusta; 2 szt.
- szal japoński: 2 szt
- poduszka kwadratowa: 2 szt.
- poduszka okrągła: 6 szt.
- mały kocyk dla dziecka: 1 szt
- narzuta dla dzieci patchwork: 3 szt 
- narzuta duża  patchwork: 1 szt - ale jaka!:) 
- pokrowiec na taboret: 1 szt.
- łapki do naczyń: 6 szt.
- serwetki malutkie, bawełniane; kilka
- serduszka: kilka
- kwiaty małe; sporo
- kwiaty bawełniane duże; sporo:)
- bawełniane kwadraty; bez przydziału:) - sporo.

Było też kilka  swetrów, skarpet  i chust nieskończonych,
więc policzę je sobie na ten zupełnie
Nowiutki Rok:)

Wam życzę wielu nowych projektów i twórczych wyzwań;)