

Wrzucam zdjęcia na szybko, ale nie jest to ostateczna wersja, jeszcze trzeba wszystko rozbielić, połączyć i koronka. Oczywiście nie jest to poukładane w równowadze kolorystycznej jak ma być, ale pokazuję Wam, by było widać kolejne efekty pracy. Czyli jednym słowem; twórczy bałagan:)
Dziękuję za miłe komentarze, wkrótce nowe wersje kolorystyczne:)
marzy mi się taka narzuta....ale nie potrafię zdecydować się co do kolorów :) wszystkie są takie piękne !!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie :)
zafascynowal mnie ten wzor wlasnie u Ciebie i na jeszcze innym blogu, a zawsze chcialam miec taka narzute na lozko,poniewaz to Syzyfowa praca, wiec zaczelam od poduszki, zeby sie nie zniechecic.
OdpowiedzUsuńZazdroszcze wszystkim, ktorzy potrafia szydelkowac, mozna tyle rzezczy zrobic....:)pozdrawiam
No popatrz, Krysiu - ja też ze Śląska. Mamy wiele wspólnego. Śliczne narzuty, słodkie.
OdpowiedzUsuńpiękna, to właśnie o tych kolorach marzyłam, ale nie wiedziałam jak je opisać; taką Kr!siu zamawiam !
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie!
piękna, cudowna, o takich barwach marzyłam zamawiając moją na wrzesień/pazdziernik ;))
OdpowiedzUsuńKrysiu, prawdziwe dzieło sztuki :))