



Zainspirowana kolorami nieba, stworzyłam takie oto pastelowe papućki dla panny Anny:).
Lawendowo-błękitny akryl połączyłam z cienką, szarą włóczką boucle'a, różowa to wełna z angorą(ze sweterka mojej córki)a dwa guziczki też były pod ręką:).
Staram się recycklingować co się da, mając na uwadze właśnie kolor chmur i nieba.
Przecież człowiekowi do życia nie potrzeba drogich, nowych ubrań ....dlatego tak lubię patchworki:))
Nie jest to jakaś zakręcona filozofia, ale zwykłe, codzienne eco.
Ponieważ niebo u mnie za oknem zmienia się jak w kalejdoskopie - inspiracji nie zabraknie i jeszcze pewnie powstaną odmiany kolorystyczne.
Dziś mam błękit srebrzysto-słoneczny:))- bardzo energetyczny.
Miłej niedzieli dla Was.
Prawie jak mój skrawek nieba, Krysiu. Zapraszam niebaskrawek.blog.onet.pl dusia
OdpowiedzUsuńPrawie jak mój skrawek nieba, Krysiu. Zapraszam do mnie.
OdpowiedzUsuń