






Życzyłam Wam słonecznego weekendu..a sama miałam słoneczny, piękny zachód.
Popatrzcie, jakie cudne kolory mam za oknem, niczym akwarele:)
Na jednym z nich widać w oddali 2 wieżyczki i kopułę - to klasztor Franciszkanów u mnie:)
Opowiem Wam o nim i pokażę zdjęcia przy okazji.
Na pierwszym zdjęciu mam niebo na wschodzie...a na ostatnim - na zachodzie.
W odstępie kilu minut...
Czyli przeciągnęłam Was troszkę po moich niebie..:))ale nie mogłam się oprzeć temu zestawieniu kolorów.
Pozdrawiam księżycowo:)
Jak widać nie tylko w Paryżu może być pięknie i romantycznie! ;)
OdpowiedzUsuń