

Włóczka wreszcie przyszła- mogę spokojnie dokończyć sporo opóźnione narzuty.
Zszywam ręcznie, poprzednio łączyłam szydełkiem. Ale przy kołach- jest to raczej niemożliwe- bo ścieg szydełkowy jest przechylony w jedną stronę i powstałby istny misz-masz:)).
Jeszcze tylko poduszka, wałek i następna praca czeka.
Jak nigdy do tej pory nie robię serduszek, kartek walentynkowych itp:))
Ale być może mnie coś napadnie- jak patrzę na Wasze blogi i oryginalne pomysły.
Twórczego weekendu Wam życzę:)
Kochana, nie wiem skąd Ty masz tyle siły, żeby pracować w weekend. Juz mi sie nic nie chce, nawet palcem kiwnąć. Zazdroszczę Ci. Trzymaj się
OdpowiedzUsuńNie dość, że zdolnaś Kobieta, to jeszcze jaka pracowita :)
OdpowiedzUsuńSpecjalne podziękowania dla Ciebie na moim blogu Krysiu :)
Buziaki M.
to są moje kolory a marzeniem moim jest zrobić sobie taki pled - ale nie potrafię !!!!!!!!!! pozdrawiam ewa
OdpowiedzUsuńTyle pracy to nie ma czasu myśleć o serduchowych kartkach. Udanego weekendu:)
OdpowiedzUsuńOczywiście "motylki mam w brzuchu" jak widzę te Twoje kwadraciki i kółeczka...jakie jest piękne to, co ma sens!!! ściskam Krysiu!
OdpowiedzUsuńAle tu pięknie u Ciebie, będę zagladać częściej, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDzięki za miłe słowa:)
OdpowiedzUsuńWitam w moich kolorowych progach nowe - nie znane mi dziewczęta:)) i zapraszam częściej.
Pytacie skąd siłę biorę...z desperacji pomieszanej z determinacją:)
Och, żeby moje życie było tak kolorowe jak moje patchworki:))...
Ależ to będą piękne narzuty.
OdpowiedzUsuńPrzepiekna narzuta! Sliczny zestaw kolorow. No i to reczne zszywanie.... Podziwiam!
OdpowiedzUsuńAleż tu kolorowo :) Piękny blog i piękne Twoje twory :) Pozdrawiam Agata
OdpowiedzUsuńWitaj, piękne Twoje kapy :) Zapraszam do udziału w projekcie "Magiczny kocyk", każdy element szydełkowy na wagę złota :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ciekawy pomysł z tymi "kołami". No i moje ulubione kolory.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie. :)