Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

niedziela, 26 sierpnia 2012

"Jak to ze lnem było":)

Pamiętacie tę bajkę Marii Konopnickiej?
Jeśli nie, a macie małe dzieci- bardzo polecam:), ja pamiętam ją do dziś!

Otóż taki własnie len w kolorze błękitnego morza , lub też jaśniutkiewgo atramentu czy też inaczej- "bławatnym":), w odcieniu minimalnie lawendowym wpadł mi w ręce jakiś czas temu:)
Utkałam z niego chustę.

Dziś tylko malutka zajawka:)
Jak wypiorę i wykończę w wolnej chwilce- pokażę w całej krasie.
Powiem tylko, że len jest jak cieniutki, typowy sznurek, ale bardzo przyjemny w pracy.

2 komentarze:

  1. Rzeczywiście świetny kolor, nigdy nie widziałam lnianej włóczki tak cienkiej i tak nasyconej kolorem.
    Piękna praca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bajkę znam, mam namalowaną do niej historyjkę obrazkową.

    OdpowiedzUsuń