Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 6 października 2012

Kupiłam sobie motek złotej jesieni:)

Tak, chodziłam koło niego dwa razy, za trzecim, przy okazji zakupu brakującego motka do chusty, ten śliczny melanż stał się mój:).

Wyrobiłam szybko przy jakimś słuchanym serialu:)...
bo wiecie już, że ja nie oglądam a raczej słucham tv.
No ok, czasem rzucę okiem:)) potem szybko je łapię, bo mi potrzebne w robótkach:)
I jakoś mało wydajna wydała mi się ta mieszanka wełny i akrylu, tylko 300 metrów.
Ten kawałek chusty jest niewielki, trzeba drugi a nawet trzeci motek, lub połączę go z jakimś z pasujących, gładkich kolorów.

A równolegle zszywa się ogromna narzuta, dzierga chusta i mitenki....
Ile to ja mam rąk?:) no niestety zbyt mało, standard, jak u Was:)
Słonko cudowne dziś u mnie, moja córeńka już na studiach, koniec dłuuugich ale pracowitych wakacji.
Tu przemycam kilka zdjęc z krótkiego Jej pobytu w Chorwacji:)



Mam więc dziś powody do radości:)) czego i Wam życzę ...
z takich codziennych, zwykłych spraw!

6 komentarzy:

  1. Jaki piękny kolor, a właściwie kolory, uwielbiam takie ciepłe barwy. A seriale ja też słucham, bo patrzę na robótkę i po jakimś czasie podnoszę głowę i "o to ten aktor?" , a moja córcia spada z fotela :)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny, też bym taki chciała, nie masz więcej tych motków?

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny, też bym taki chciała, nie masz więcej tych motków?

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne kolorki:))) I ta Twoja córcia jak malowana :)))A na jakich studiach? Napisz mi słówko:))) Buźka

    OdpowiedzUsuń
  5. jak jest mi zimno to wpadam do Ciebie na bloga bo od samego oglądania robi mi się cieplej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow :) Ależ piękny! Uwielbiam tę włóczkę :) Przepiękne kolory i bardzo miła, elegancka faktura :)

    OdpowiedzUsuń