Zaszydełkowałam się totalnie, mam w wirze pracy trzy narzuty, każda inna :)
Ma to i swoje dobre strony, bo
tak bardzo
nie przeciążam już szydełkiem stawu dłoni,
na korzyść zszywania elementów kwiatowych.
na korzyść zszywania elementów kwiatowych.
Zima u mnie ma się dobrze, moja psyche za to gorzej,
no cóż,
kto powiedział, że ma być z górki?
no cóż,
kto powiedział, że ma być z górki?
Pracuję więc spokojnie i śledzę przebieg konklawe,
wszak żyjemy w ciekawych czasach:)
wszak żyjemy w ciekawych czasach:)


So lovely! you make the most beatiful blankets. I will be your follower from now on...
OdpowiedzUsuńAna BC
Guatemala
trafiłam do Ciebie przez przypadek i od razu dodałam blog do obserwowanych, ponieważ jestem pod wielkim wrażeniem Twojej precyzji, doboru kolorystyki i wszystkiego co tworzysz :) coś bajecznego. W tych kwadratach dobrałaś moje ulubione kolory i nie "słodzę" tutaj tylko piszę szczerze :)
OdpowiedzUsuńprzy okazji zapraszam Cię do mnie na candy
http://otwartaszuflada.blogspot.co.uk/2013/03/candy.html
pozdrawiam serdecznie
Agnieszka
Krysieńko, wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń i również zdrówka. :* Jest chyba widziałam kiedyś w szpitalu ale w ten ziąb łazić z chorymi nerkami to dopiero bym sobie poprawiła. Nawet nie wylazłam po chleb dziś bo nie miałam sił. Biorę leki i jakoś się męczę dalej. :(
OdpowiedzUsuńKrysiu wszystkiego naj choc spoznione :)
OdpowiedzUsuńa nowy projekt sliczny bedzie kolorki rewelka