Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

środa, 6 lipca 2016

Kocyk szydełkowy- dla małej dziewczynki:)


Jak mnie nie było, a raczej jak nie miałam komputera...
nie próżnowałam.


Zrobiłam całkiem spory kocyk, z dobrze Wam znanym wzorem. 
Jest tu sporo turkusu , fuksji i pomarańczu:)


Niestety kolory te nie wychodzą dobrze na zdjęciach. 
Zrobiłam je  u mojej koleżanki , jej sprzętem.


Basiu, dziękuję Ci za cierpliwość
do moich niespodziewanych nalotów:))




Bo nie dość, że nie mam aparatu,
 to popsuł się  komputer całkiem i  zupełnie. 



Jakoś ogarnęłam z pomocą przyjaciół, (tych od biedy:))
 trochę sprzętu, wiec publikuję pierwszy, lipcowy post.


Następne będą poduszki:) 
całkiem niebawem.

piątek, 10 czerwca 2016

Jeden kwadracik...czyli jak poszerzyć sukienkę;)

Moja córka kupiła sobie na jesieni sukienkę, z fantazyjnym wycięciem na plecach.
Była ciut za ciasna w biuście, ale tak się jej podobała
( ...że o atrakcyjnej cenie nie wspomnę...:), 
że po prostu musiała ją mieć. 
Sukienka była chyba szyta "na wieszak", faktycznie baaardzo szczupłe S.
"Mamo, poradź coś!:("
 poprosiła moja córcia,
gdy tylko temperatura nam wzrosła tej wiosny:)
Wyobraźni mi raczej nie brakuje, więc do dzieła;)
Dwa rogi z tkaniny były zszyte bardzo mocno, ale ładnie podwinięty szew dał się rozpruć. 
Zakupiłam cienki kordonek, później się okazało, że za cienki na moje oczy:(.
Z podwójnej nitki zrobiłam szybko kwadracik ażurowy na szydełku. 
Przypięłam go na zewnątrz szpilkami,  a od dołu, 
czyli od podszewki przyszyłam ręcznie tym samym kordonkiem. 


Na szybko zrobiłam jedno zdjęcie;)
Dostałam buziaka w nagrodę za pomysł.
Jednak ostatniopogoda nie sprzyjała takim wydekoltowanym plecom, 
a córka w międzyczasie oznajmiła mi po kolejnej przymiarce, że chyba sukienka jest za luźna...
Wg mnie nie jest. 
No ale klient nasz pan:))....być może zrobię mniejszy kwadracik, 
na razie negocjujemy:)



Na dokładkę wklejam zdjęcie  potrawy z niczego, 
czyli co było w domu, ugotowane w 5 minut na obiad.:)

Było trochę ugotowanego makaronu z poprzedniego dnia, 
podsmażyłam osobno troszkę pysznej kiełbaski, 
następnie cukinia, por i seler naciowy z przyprawami, jakie akurat były w domu. 
Znalazł się pomidorek, 
 a sałata  zielona,  w trzech odmianach rośnie mi na parapecie;) 



Było pyyyycha i maks szybko zrobione:)
Od jakiegoś czasu córka robi zdjęcia temu co jemy, 
być może niebawem będzie więcej postów kulinarnych:)

Do miłego mili moi:)

piątek, 3 czerwca 2016

Szydełkowa chusta - rafa koralowa:)



Jeszcze chyba zimą dostałam od "nadmorskiej" Eli 
dużą paczkę z włóczkami, 
a w niej była i ta , cieniowana.


Bardzo lubię ten moherek, już z niego, 
 nieco w innych kolorach robiłam wcześniej takie chusty.


Tym razem chyba w lutym? wydziergałam przy tv, 
niby mimochodem, znany Wam wzór. 



Prawdziwy koralowiec wybarwiony jest właśnie od kremu, 
do odcieni rudego i wreszcie do czerwonego koralu:)





Źródło; internet


Dane techniczne: 
- wzór: autorski
- włóczka:  Moher Special Ebruli, 10% moher, 10%wełna, 80% akryl,
   - szerokość w ramionach: 190 cm,
   - wysokość w dół od karku: 110 cm,
   - waga: 16 dkg.


                                                      Póki co,  chusta nie ma właścicielki:)


Pięknie zakwitła mi zeszłoroczna lilia.


Wykorzystałam ją więc do zdjęć;)


Nieco tylko zmieniła kolor kwiatów, 
na intensywniejszy. 

Miłego weekendu Wam życzę;)

poniedziałek, 23 maja 2016

Będzie sporo turkusu:)



Znów jestem zakręcona i zamotana 
w kółeczkach i kwadratach.


Tym razem, jak w tytule, będzie sporo turkusu:)


W upalne dni jest to dla mnie 
kolor wprost idealny!:))


Wreszcie jest piękna, majowa pogoda:))
 i oby tak dalej.

środa, 4 maja 2016

Coś powstaje:)



Po szydełkowych kocykach kwiatowych
zostało mi sporo włóczek cieniowanych 
z jednego gatunku. 


Nabrałam na druty, 
sama nie wiem,
 jaki będzie efekt końcowy:)


Trzeba będzie na pewno dokupić  co najmniej dwa 
motki kolorowe, 
by ukończyć  dzianinę.


Ale jest to taka robótka awaryjna, niespieszna.


Jeszcze majowe zdjęcia zaspanego nieco, 
mojego kociaka, 
właściwie już seniora:),
rocznik 2003.




Kolorowego tygodnia Wam życzymy;)


czwartek, 28 kwietnia 2016

Szydełkowy, kolorowy wałek i moje zwierzęta:)




Tym razem przedstawiam Wam 
mój pierwszy wałek patchworkowy:)


Oczywiście, jak obiecałam, w roli modeli 
Sara


 i Kocio:),
aktor drugiego planu:))


Tu Sarenka nie szczerzy się a wręcz przeciwnie, 
coś mówi...:)


Wałek zrobiłam jako prototyp, troszkę się nie układa, 
bo mam w domu ciut grubszy i krótszy, niż ten pokrowiec.




Wymiary: 
- długość: 45 cm, 
- średnica: 20 cm
- waga: 16 dkg. 



Sesja się dłuży, a wiadomo, na wybiegu modelek praca ciężka:)


No...wreszcie człowiek...(pies:) może odpocząć:))



Do miłego mili moi i pogody ducha, 
skoro tej za oknem chwilowo brak;)

wtorek, 26 kwietnia 2016

Sarenka w roli modelki:) i mała poduszka:)




Jak zwykle rozłożyłam na rodzinnej "tratwie" białą narzutę do zdjęć, 
a tu w mig na niej usadowiła się Sarenka.


Nie chciała zejść, cóż było robić? 
zaakceptować jako modelkę;))


Dziś kolejny przód poduszki szydełkowej,
 tym razem wielokolorowy.


W trakcie sesji córka ubrała Sarę w wiosenną apaszkę... 
i tu dopiero zaczęły się harce mojej psinki:))


To jedynie  połowa zdjęć, jutro cd:) 
z nowym udziergiem i Sarenką;) 


Wytrwałych zapraszamy obie;))