Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 4 grudnia 2015

2 przody bawełnianych poduszek- lawendowe pikotki;)


Już wcześniej pokazywałam jedną z nich. 


Teraz,  gdy właścicielka zadowolona, mogę swobodnie je opublikować. 
Są to tylko przody do naszycia na większe poduszki.


Pierwszy raz zrobiłam takie wykończenie jakby pikotkami:), 
w innym kolorze niż tło.
Mnie się podoba, zapewne użyję tej metody jeszcze nie raz.


 Poduszki zrobiłam z tego samego zestawu  kolorystycznego, 
co w kwiatowej firance:) 



O niej niebawem, czyli cdn:)

czwartek, 3 grudnia 2015

Jesienna chusta na drutach- Bałtyckie złoto:)




Ta chusta, początkowo jesienna, zmieniła się niespodzianie 
w  nasze polskie,  bałtyckie fale:)





Zrobiłam ją z dwóch odcieni tej samej włóczki.




Tym razem wzięłam do pracy nieco grubsze druty, 
niż do  Szarej Sowy, 
więc chusta wyszła nam o wiele większa. 



Agnieszka już się nią otula, właśnie napisała mi, 
że jest jej ciepło i lekko zarazem:) a chusta podoba się wielu osobom.


Nie ukrywam, że wymigałam się nieco od zrobienia kolejnej szarej sowy właśnie
 i zaproponowałam, by Agnieszka dobrała jakiś drugi kolor.


Więc dzieło niejako wspólne, zaowocowało nieco sztormowym Bałtykiem, 
a na plaży pojawiły się ciemne bursztyny:)


Pozwoliłam sobie zapożyczyć z internetu te piękne, morskie zdjęcia.



Dane techniczne: 
- szerokość: 200 cm
- wysokość w dół od karku: 95 cm
- waga; ok 37 dkg
- włóczka: 30 % wełna, 70 % akryl.



środa, 2 grudnia 2015

Czerwone, wełniane, żakardowe skarpety:)


Te bardzo energetyczne skarpety już cieszą  oczy
 i grzeją stopy właścicielki:)


Nie bez powodu kolor czerwony chętnie nosimy w mroźne dni
- sama sprawdziłam:)
On po prostu usprawnia nasze krążenie,
 przez co grzeje cały organizm, prócz super właściwości wełny. 


Czerwień dodaje witalności i energii życiowej, 
dynamiki, ekstrawagancji, 
polecany dla osób przemęczonych. 


Jedynie powinny go unikać osoby o cholerycznym usposobieniu, 
oraz bardzo zestresowane. 


No...chyba, że mają zimne nogi:)


Moja Luśka też zainteresowana włóczkami:)

niedziela, 29 listopada 2015

Stroik i girlanda świąteczna:)


Pomalutku trzeba przygotować się do Świąt:)



Taki pachnący cynamonem stroik i girlandę,
jako zadanie zrobiła wczoraj 
moja córka na zajęciach.


Obie dekoracje stanowią własność szkoły, 
więc dla domu trzeba zrobić niebawem:)

Chwilowo nie mogę z przyczyn technicznych wstawić
 moich  postów robótkowych.
W kolejce jednak cierpliwie czekają zdjęcia:
 skarpet z mchu i paproci:), chusty, firanki, 
dwóch przodów poduszek i żakardowych skarpet:)

Nazbierało się więc tego sporo, mam nadzieję pokazać  niebawem:)
Do miłego mili moi:)

środa, 25 listopada 2015

Florystyczne kompozycje i wianki:)


Moja córka odkryła w sobie kolejną,
nową pasję artystyczną ;)



Zapisała się na  studium florystyki i jest bardzo zadowolona.

Poprosiłam ją o trzy malutkie wianuszki, by ozdobić świątecznie groby naszych bliskich,
 jednak to co przygotowała w tajemnicy:)
 - przeszło moje najśmielsze oczekiwania.


Każda kompozycja była inna i mało tego-
 idealnie kolorystycznie  wpasowały się nam na grobach.



Teraz   przymierzamy się do kompozycji świątecznych.



Jeśli spodobały się Wam Jej prace i chcielibyście zamówić jakiś
np. świąteczny wianuszek
na drzwi itp.- zapraszam na moją pocztę mailową.

Przy okazji wyjazdu na cmentarze,  córka sama
zrobiła dla mnie  takie piękne zdjęcia;
jesienne, sentymentalne, 
ale bardzo ciepłe.




Pejzaże i wspomnienia mojego dzieciństwa, 
gdzie znajoma jest każda dróżka, czy łąka:)
 mają szczególne miejsce w moim sercu.




Niewiele mam zdjęć, bo ich unikam,
ale słoneczne, z wyprawy w rodzinne strony,
z dorosłą już córką też trzeba wkleić do albumu:)




Taki kwiatowo- słoneczny post mi wyszedł,
 mimo, że za oknem mam śnieg:)




sobota, 21 listopada 2015

Jesienne, mgliste klimaty, czyli kolejna zaczęta chusta:)


Już bardzo dawno nie robiłam chusty metodą entrelac, a bardzo ją lubię. 
Uwielbiam wprost przenikanie się kolorów w cieniowanych włóczkach.

Wówczas chusta dzierga się naprawdę sama;)) i szybko,
bo człowiek  zachęcony kolejnym, innym kwadracikiem,
nie może wprost odłożyć robótki.

Tym razem spokojniejsze nieco kolory natury, to wybór Agnieszki.
Za moim oknem jesień, na drutach jesień,
ale niech Was nie zwiodą moje pierwsze skojarzenia,
bo nazwę dla chusty już mam, zupełnie inną, choć też naturalną ;))

Muszę troszkę przyspieszyć tempo wpisów na blogu,
bo patrząc wstecz, jakoś ten rok mizerniutki.

Słonecznych , ciepłych jesiennych dni Wam życzę:)

poniedziałek, 9 listopada 2015

Wełniane skarpety z czarnej owcy, z warkoczem:)


Kolejne spore skarpety na drutach, zrobiłam z czarnej, 
dość grubej, wełny norweskiej.


Pięty i palce wzmocniłam dodatkowo
cieniutką nitką czarnego akrylu.


Kolorowy kwiatek umieściłam tu celowo, dla kontrastu,
gdyż tylko wówczas czerń wychodzi na zdjęciach "po japońsku"
czyli jako- tako:) 


Początkowo miała tu być  śliczna, pomarańczowa
dynia Hokkaido,
ale zniknęła w zupie;) 


Do zobaczenia mili moi:)...niebawem.