Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 9 listopada 2013

Szara, cieplutka chusta w kratę ...czyli tymczasowe mieszkanko sowy:)

Jak wiecie, chyba opanowałam już sztukę dziergania na drutach
chusty metodą entrelac:)
Jednak ta szara, jest prezenowana  jako pierwsza, ukończona.


Użyłam do nie sprawdzonej już wcześniej - TU 
- dość  grubej, pięknej  włóczki,  
mieszanki wełny i akrylu, o perłowym połysku,
w odcieniach szarości i brązu,  jak wnętrze muszli perłopława. 
A skąd sowa?
Ano stąd, że towarzyszyła mi w trakcie pracy nad chustą, mocno wieczorowo-nocną porą:)) 
Ponadto ma moje zielone oczy, więc mam nadzieję rozumiecie,
dlaczego czasem bloguję lub pracuję w porze , gdzie inni już smacznie śpią;)


Nie blokowałam tej chusty,  bo jest i tak dość  duża.
Ponadto  uważam, że jest zbyt gruba na to i podoba mi się falowany brzeg, 
a chusta swoim ciężarem, w trakcie użytkowania sama się wyciągnie;)
Tu strona lewa chusty, równie ciekawa jak prawa;)


Nie robiłam jej dla konkretnej osoby, więc jest do wzięcia od zaraz:)

Jej wymiary to ;
- w ramionach 190 cm,
- wysokość w dół od karku 80 cm,
- waga ok 35 dkg.

Aktualnie mam na szydełku bardziej energetyczne kolory, 
bo dopada mnie
"ciemna strona"
jesieni, niestety. 
Trzeba  więc uruchomić   
koloroterapię,
oraz sporo magnezu w postaci czekolady:) 
metodę sprawdzoną ,
bez skutków ubocznych leczenia:)


4 komentarze:

  1. przepiękna!!! a włóczka moja ulubiona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chusta jest rewelacyjna. Kolory piękne. POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawy sposób robienia,ostatnio często widzę rzeczy robione tym sposobem ,nawet i torebki.pozdrawiam,pieknie wyszła

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczna! tez mam w planach kiedys sie nauczyc dziergac w tej technice :-)
    Pozdrawiam -
    - Ola

    OdpowiedzUsuń