Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 30 listopada 2013

Błękitna czapka wełniana z warkoczami i mitenki:)

Ostatnio nie zaglądałam do netu  wcale, ale w realu nie próżnowałam:) 
Udało się skończyć 2 pary błękitnych mitenek, oraz czapkę do kompletu. 







Włóczka to wełna z akrylem, mięciuchna i ciepła.

Muszę wreszcie wydziergac coś dla siebie, bo złapałam się ostatnio na tym,
że w biegu, w przedpokoju wkładam "pierwszą lepszą" czapkę pod ręką...
sprzed kilku sezonów;)) delikatnie mówiąc.
Wełniane rękawiczki też nie wytrzymały próby czasu:)) jakaś niteczka się przetarła.
Ale czy odzież dziergana to ma być na wieczność i z żelaza?:)
Dla siebie (jeśli już;) robię najczęściej z włóczki z odzysku.  
Często widzę duży potencjał we włóczkach i swetrach z second handu. 
Mam cały, wielki pokrowiec takich sweterków, z bardzo ciekawych włóczek i wełenek. 
Tylko czasu jakoś mam odwrotnie proporcjonalnie;))


Aktulanie jestem na etapie poduszek i chust, bardzo kolorowych,
tęczowych, o czym niebawem:)

Jutro grudzień, śnieg nadciąga i dobrze:)  niech przykryje szarą, deszczową Ziemię.


4 komentarze:

  1. Krysiu, Ty masz turbo napęd w rękach? Co raz jakieś cudowności pokazujesz. Podziwiam. Pozdrawaim

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne!!! I te kolorki! Zapraszam do siebie. Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny komplet!
    I tak to zwykle bywa, że szewc bez butów chodzi...

    OdpowiedzUsuń
  4. Beautiful set! Love the color :-)

    OdpowiedzUsuń