




Hej kochane:))
Słonko trochę zajrzało przez moje okna...to od razu na duszy lepiej.
Jakiś czas temu zrobiłam czapkę Królowej Śniegu- z tych dużych, zwisających. Dorobiłam długi - 220 cm szalik do kompletu:)).
Srebrzy się pięknie w świetle.
Już w drodze do królowej:))
A ja nadal zakręcona kolorami- to świetna zabawa:))
Udanego wypoczynku Wam życzę- ja odpoczywam pracując:))
Jeszcze więcej kolorowych kółeczek - pycha! Cudownie!
OdpowiedzUsuńfajnie że będzie się srebrzyć na czyjejś głowie i szyjce :)
OdpowiedzUsuńkrólowa Śniegu czeka i już zaciera ręce ;D
OdpowiedzUsuń