I mnie napadło na motyw entrelac:)
Obiecałam sobie, że w niedzielę będę dziergać tylko dla relaksu i dla siebie.
A zdjęcia mnie okropnie wkurzają, bo popatrzcie, co wyprawia mój aparat z kolorami,
w zależności od zbliżenia obiektu:(
W realu, jest to rudy wiewiórki, trzy odcienie fioletu i bardzo ładna zieleń trawiasta.
Burzowe chmurzyska wiszą nad głową,
człowiek non-stop nadrażliwy, wybuchowy, ech.
Słonka życzę sobie...i Wam:)


Cudowny! Uwielbiam ten wzór!
OdpowiedzUsuńBardzo piekny i kolorowy , ale aparat robi ci psikusy, entrelac
OdpowiedzUsuńcudowny, pozdrawiam cieplo i gratuluje, ania
Oj faktycznie aparat żyje swoim życiem, bo zamiast fioletów widzę granat i błękit... :)) Ale i tak zapowiada się ślicznie :))
OdpowiedzUsuńKolory rzeczywiscie na kazdym zdjeciu inne, ale tak to czasami bywa. Za to wzor jest superowy i prezentuje sie bardzo ciekawie, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTo tak jak ja! Ale mi sie szybko nudzi :/
OdpowiedzUsuńpomysł genialny, ja również zostawiam niedzielę na dzierganie dla siebie, wzór fajny-sama przymierzam się do niego :-0
OdpowiedzUsuńa co do aparatu to mam ten sam problem ,nijak nie oddaje prawdziwych kolorów i to najczęściej wtedy kiedy mi na tym zależy, faktem jest też że czasem pomaga zmiana tła na którym leży robótka,ale nie zawsze
słonka :)
OdpowiedzUsuń